Wielki sukces Igi Świątek. Polska nadzieja tenisa po raz pierwszy w półfinale turnieju WTA

Iga Świątek awansowała do najlepszej „czwórki” turnieju WTA w Lugano (fot. Lukasz Sobala/PressFocus/MB Media/Getty Images)

Iga Świątek pokonała rozstawioną z „ósemką” Białorusinkę Wierę Łapko 4:6, 6:4, 6:1 w ćwierćfinale turnieju WTA na kortach ziemnych w Lugano (pula nagród 250 tys. dolarów). Tenisistka z Warszawy po raz pierwszy znalazła się w czołowej „czwórce” zawodów tej rangi.

Australian Open: 17-letnia Iga Świątek wygrała w debiucie i awansowała do drugiej rundy

Debiutująca w seniorskim Wielkim Szlemie Iga Świątek pokonała Rumunkę Anę Bogdan 6:3, 3:6, 6:4 w 1. rundzie Australian Open. 17-letnia tenisistka...

zobacz więcej

Zajmująca 115. w rankingu WTA Polka w czwartek wyeliminowała rozstawioną z „trójką” Viktorię Kuzmovą 6:3, 3:6, 6:2. 46. na światowej liście Słowaczka jest najwyżej notowaną tenisistką pokonaną przez warszawiankę, która po raz pierwszy znalazła się także w ćwierćfinale turnieju WTA.

Dzień później niespełna 18-letnia Światek nie zwolniła tempa. Pierwszą partię rozpoczęła od prowadzenia 3:1. Starsza o trzy lata rywalka odpowiedziała jednak przełamaniem powrotnym. W ósmym gemie zawodniczka ze stolicy długo walczyła o kolejnego „breaka”. Aż sześć razy była o punkt od szczęścia. 65. w rankingu Łapko wyszła jednak z opresji, co wyraźnie ją podbudowało, a podłamało rywalkę. Przy stanie 4:4 to podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego straciła podanie. Potem obroniła dwie piłki setowe, ale przy kolejnej posłała piłkę w siatkę.

Drugą odsłonę zaczęła od wyniku 0:2. Nastolatka miała chwile zwątpienia, czego wyraz dała podczas rozmowy ze szkoleniowcem. Ten zachęcał ją, by nie oddawała pola szybko grającej rywalce. Dysponująca mocnym uderzeniem piłki Świątek doprowadziła do remisu 2:2. Po drugim przełamaniu wygrywała 4:2, ale wówczas to Białorusinka odrobiła szybko stratę. Decydujący okazał się 10. gem, w którym Polka popisała się kolejnym „breakiem”.

Świątek czuła się coraz pewniej, posyłając kolejne skróty i urozmaicając grę. Wyżej notowana rywalka nie była w stanie jej się przeciwstawić i zapisała na swoim koncie zaledwie jednego gema.

Pierwszy w karierze pojedynek tych zawodniczek trwał dwie godziny i pięć minut. Polka posłała dziewięć asów, o dwa więcej od Łapko.

Zwyciężczyni juniorskiego Wimbledonu dla portalu tvp.info: Muszę się nauczyć, jak radzić sobie z bólem

Najpierw doszła do półfinału juniorskiego French Open, by kilka miesięcy później sięgnąć po puchar na kortach Wimbledonu. Iga Świątek ma być „nową...

zobacz więcej

W półfinale warszawianka zmierzy się ze słynną Rosjanką Swietłaną Kuzniecową lub Czeszką Kristyną Pliskovą. Drugą parę tworzą Słowenka Polona Hercog i Francuzka Fiona Ferro.

Świątek po raz pierwszy nie musiała brać udziału w eliminacjach w imprezie WTA. Przy losowaniu par w pierwszej rundzie głównej drabinki los się do niej uśmiechnął – trafiła na 177. na światowej liście ukraińską kwalifikantkę Katarinę Zawacką, którą pokonała 6:3, 6:0.

Nastolatka rozgrywa pierwszy w karierze w pełni „dorosły” sezon. Pomijając start w reprezentacji Polski w Pucharze Federacji, przed zawodami w Lugano wystąpiła w tym roku w czterech imprezach WTA i w wielkoszlemowym Australian Open. Do głównej drabinki dostała się w jednym turnieju cyklu – w Budapeszcie zatrzymała się na drugiej rundzie. Podobnie potoczyły się jej losy w Melbourne.

Dobry występ w Szwajcarii zaowocuje kolejnym awansem w rankingu. Po piątkowym zwycięstwie ma szanse zadebiutować w poniedziałek w Top100. Obecnie w wirtualnym zestawieniu jest 99.

W Lugano zaprezentowała się także Magdalena Fręch. Łodzianka, która do głównej drabinki dostała się z eliminacji, odpadła w pierwszej rundzie.

źródło:

Zobacz więcej