RAPORT

Wojna na Ukrainie

Będzie zażalenie do Sądu Najwyższego w sprawie sędziego Łączewskiego

„Sprawiedliwości stanie się zadość” (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)
„Sprawiedliwości stanie się zadość” (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

Prokurator po otrzymaniu uzasadnienia złoży do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zażalenie na orzeczenie krakowskiego sądu dyscyplinarnego ws. sędziego Wojciecha Łączewskiego; sprawiedliwości stanie się zadość – podkreślił w Sejmie zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak.

Poważne podejrzenia wobec sędziego Łączewskiego. Zgłosił przestępstwo, którego nie było

Znany sędzia Wojciech Łączewski może stanąć przed sądem za składanie fałszywych zeznań i doniesienie o przestępstwie, którego nie było – dowiedział...

zobacz więcej

W poprzedni piątek krakowski sąd dyscyplinarny umorzył postępowanie o uchylenie immunitetu sędziemu Wojciechowi Łączewskiemu. Oznacza to, że prokuratura nie będzie mogła przedstawić mu zarzutów dotyczących złożenia doniesienia o przestępstwie, które nie zostało popełnione, ani składania fałszywych zeznań. Jak przekazał rzecznik krakowskiego sądu apelacyjnego, sąd uznał, że wniosek o uchylenie immunitetu jest wadliwy od strony formalnej.

Pytanie na ten temat podczas posiedzenia Sejmu zadała posłanka PiS Joanna Lichocka.

– Czy wszyscy obywatele są równi wobec prawa? Czy za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna, czy też nie – sędzia Wojciech Łączewski jest przedstawicielem nadzwyczajnej kasty i może sobie pozwalać na różne rzeczy? – pytała posłanka.

Zastępca prokuratora generalnego zapewnił, że wszyscy są równi wobec prawa i dlatego prokurator regionalny w Krakowie skierował do sądu wniosek o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Łączewskiego do odpowiedzialności. – Wniosek prokuratora w tym zakresie jest w pełni zasadny – zaznaczył.

Sierak wskazał, że ustne uzasadnienie sądu w Krakowie wydaje się prokuratorom „kuriozalne, co najmniej niezrozumiałe”. – Orzeczenie sądu prokurator uznaje za absolutnie niesłuszne – podkreślił. Zapowiedział, że po otrzymaniu uzasadnienia i zapoznaniu się z argumentacją sądu zostanie złożone zażalenie do Izby Dyscyplinarnej SN.

Śledztwo w sprawie włamania na konto sędziego Łączewskiego na Twitterze umorzone

– Prokuratura Regionalna w Krakowie umorzyła śledztwo w sprawie włamania na konto społecznościowe sędziego Wojciecha Łączewskiego i podszywania się...

zobacz więcej

– W przestrzeni odpowiedzialności karnej – przekonywał zastępca prokuratora generalnego – nie ma podziału na „lepszych” i „gorszych” ani na „święte krowy”. W przekonaniu Sieraka w sprawie sędziego Łączewskiego „na pewno sprawiedliwości stanie się zadość”.

– Trudno mi oceniać tutaj działanie sądu dyscyplinarnego I instancji w Krakowie, który proceduje - przypomnę - od czterech miesięcy i nie potrafi merytorycznie rozpoznać sprawy – dodał prokurator. Według niego „ukazuje to, w zasadzie jak w soczewce, korporacyjność sądów dyscyplinarnych”.

Jak zastrzegł, nie chce generalizować, jednak w jego ocenie niektóre orzeczenia sądów dyscyplinarnych mogą powodować wrażenie, że sędziowie „szukają czasami jakichś argumentów, aby w zasadzie nie zajmować się sprawą”.

Po orzeczeniu krakowskiego sądu minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro ocenił, że jest to przykład „kastowego myślenia”.

– Spotykamy się z kolejnym przypadkiem pokazującym, że myślenie kastowe w polskim sądownictwie jest nadal obecne. Mimo tego, że trwa gorąca dyskusja i wiele kamer, mikrofonów i uwagi poświęcanych jest standardom etycznym i odpowiedzialności, jaką powinni ponosić przedstawiciele trzeciej władzy – oświadczył.

Znany sędzia przeciwny reformie sądów mógł łamać zasadę apolityczności i samodzielności

Sędzia Łączewski prosił Piotra Niemczyka, doradcę sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, o opinię do wyroku w sprawie Mariusza Kamińskiego i...

zobacz więcej

Zdaniem ministra, powołanie Izby Dyscyplinarnej SN daje nadzieję, że „sprawa skończy się inaczej, czyli, że pan Łączewski nie będzie stawiany jako ta święta krowa”. – Chociaż nie święta, jak wynika z ustaleń, (nie będzie stawiany – red.) ponad prawem tylko dzięki temu, że prokurator będzie musiał zwołać Izbę Dyscyplinarną – dodał.

W lutym 2016 r. sędzia Łączewski złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie ustne zawiadomienie, że nieznana mu osoba włamała się na jego konta prowadzone pod fikcyjnymi nazwiskami na Twitterze i w jego imieniu prowadziła korespondencję. W sprawie zostało wszczęte śledztwo; biegły ocenił, że nie doszło do włamania.

Z kolei 21 stycznia prokuratura złożyła wniosek o uchylenie immunitetu Łączewskiemu. Wniosek dotyczył złożenia przez sędziego doniesienia o przestępstwie, którego nie było, i składania fałszywych zeznań.

Z ustaleń śledztwa wynikało – jak poinformowała Prokuratura Regionalna w Krakowie – że wbrew złożonemu przez sędziego zawiadomieniu o przestępstwie nie doszło do włamania do prowadzonych przez niego pod fikcyjnymi nazwiskami kont na Twitterze.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej