Dokumenty w sprawie Rosjanina walczącego o dzieci odesłane do Szwecji

Denis Lisow z córkami Alisą i Serafimą (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Do resortu sprawiedliwości wpłynęło postanowienie szwedzkiego sądu ws. Rosjanina Denisa Lisowa i wniosek o wykonanie tego postanowienia. Zostały cofnięte do Szwecji ze względu na niespójność między oboma dokumentami – powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Rosjanin, który wywiózł dzieci ze Szwecji do Polski: Po prostu mi je zabrali

– Wszystko pamiętam. Jak przyszli do mnie. Nie było mnie w tym czasie w domu. Postawili mnie w sytuacji bez wyjścia. Po prostu zabrali dzieci –...

zobacz więcej

Na początku kwietnia Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy orzekł, że trzy córki Rosjanina, który zabrał je z rodziny zastępczej i wywiózł ze Szwecji do Polski, pozostaną pod jego opieką do rozpatrzenia wniosku o przyznanie mu statusu uchodźcy. W poniedziałek, 39-letni Rosjanin z trzema nieletnimi córkami został zatrzymany przez Straż Graniczną na warszawskim lotnisku. Jak relacjonował, kiedy matka dzieci zachorowała, dziewczynki zostały umieszczone w muzułmańskiej rodzinie zastępczej. Dlatego wywiózł je do Polski.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik powiedział wówczas, że szwedzkie władze poinformowały Ministerstwo Sprawiedliwości, iż złożą wniosek o wydanie trzech córek Rosjanina. Jego zdaniem od tego, w jakim trybie zostanie złożony wniosek, może zależeć postanowienie sądu.

W piątek wiceminister poinformował w Polskim Radiu 24, że przed dwoma dniami do resortu sprawiedliwości wpłynęło postanowienie szwedzkiego sądu i wniosek o wykonanie tego postanowienia. – Między tym wnioskiem a postanowieniem są na tyle istotne różnice, że zdecydowałem o tym, żeby odesłać do Szwecji zarówno ten wniosek, jak i to postanowienie do ewentualnego uzupełnienia – przekazał.

Jak wyjaśnił, urzędnicy i sędziowie pracujący w MS przekazali mu, że oba dokumenty się nie zgadzają. – Wystąpiliśmy do Szwedów o uzupełnienie i wyjaśnienia – dodał Wójcik. Zastrzegł, że nie chce udzielać wszystkich informacji dotyczących tych dwóch dokumentów. – One wpłynęły i zostały cofnięte, bo musimy mieć pewność, że chodzi dokładnie o te dzieci. Jest niespójność między tymi dwoma dokumentami – powiedział.

Rosjanin, który wywiózł dzieci ze Szwecji do Polski: Po prostu mi je zabrali

– Wszystko pamiętam. Jak przyszli do mnie. Nie było mnie w tym czasie w domu. Postawili mnie w sytuacji bez wyjścia. Po prostu zabrali dzieci –...

zobacz więcej

Wójcik wskazał jednocześnie, że Szwedzi wniosek o wydanie dzieci złożyli w trybie rozporządzenia „Bruksela II BIS”, które reguluje europejską współpracę w sprawach rodzinnych i małżeńskich. Zgodnie z tym trybem powinni zwrócić się do strony polskiej o wykonanie szwedzkiego postanowienia. Taki wniosek będzie rozpatrywany przez sąd rejonowy.

Innym trybem, którym mogłyby posłużyć się szwedzkie władze, był tryb Konwencji Haskiej, co oznaczałoby, że uznają, iż doszło do porwania dziewczynek. Taki wniosek rozpatrywałby sąd okręgowy.

źródło:

Zobacz więcej