„Są bezczelni”. Łukaszenka krytykuje Rosję. Poszło o jabłka, pieczarki i kapustę

Prezydent Łukaszenka (L; na zdjęciu z prezydentem Putinem) porównał rosyjskie ograniczenia dotyczące białoruskiego eksportu do sankcji (fot. Sergei Chirikov/Pool via REUTERS)

Alaksandr Łukaszenka porównał rosyjskie ograniczenia dotyczące białoruskiego eksportu do sankcji – poinformowała w czwartek służba prasowa białoruskiego szefa państwa. – Za to dobro, które czynimy dla Rosji, ciągle dostajemy zło. Do tego stopnia są bezczelni, że zaczęli wykręcać nam ręce – powiedział prezydent Białorusi.

Łukaszenka: Nie mogę nie kandydować w wyborach prezydenckich

Nie mogę nie kandydować w najbliższych wyborach prezydenckich – powiedział prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podczas „Wielkiej Rozmowy z...

zobacz więcej

– W ostatnim czasie ciągle słyszę i czytam, że nasz najważniejszy partner handlowy coraz bardziej i bardziej wprowadza sankcje wobec Białorusi – powiedział Łukaszenka podczas narady z rządem.

– Sami obłożeni są sankcjami i potępiają to, i w tym ich absolutnie popieram. W tym samym czasie podobną bronią walczą jednak ze swoimi najbliższymi sojusznikami – wyrzucał białoruski prezydent sojusznikowi.

– To jedno przedsiębiorstwo zamknęli, to inne. Później nie spodobała im się marchewka, sałata czy ogórki. Innym razem podejrzewają, że coś dostarczamy nie stąd, skąd trzeba. Codziennie są zamykane nasze przedsiębiorstwa, zamykają przed nami rynek – narzekał przywódca Białorusi.

W ocenie Łukaszenki Mińsk – w przypadku ewentualnych problemów – jest bardziej wyrozumiały wobec sąsiada. Jak argumentował, w chwili awarii nie zamknął rurociągu naftowego, ale remontowano go w taki sposób, by nie narazić partnerów na koszty.

– Od teraz, jeśli trzeba remontować rurociągi, które przebiegają przez nasze terytorium, to zamykajcie i naprawiajcie. Bo za to dobro, które czynimy dla Rosji, ciągle dostajemy zło. Do tego stopnia są bezczelni, że zaczęli wykręcać nam ręce – dodał Łukaszenka.

W ubiegłym tygodniu Rosja zapowiedziała, że od 12 kwietnia zabroni importu z Białorusi jabłek i gruszek. Ponadto zagroziła, że to samo zrobi z truskawkami, pieczarkami i kapustą pekińską.

źródło:

Zobacz więcej