Odpowiadał za niemiecki kontrwywiad. Teraz ostrzega: Śluza jest wciąż otwarta

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, były dyrektor BfV Hans-Georg Maassen (fot. REUTERS/Eva Plevier/Fabrizio Bensch)

Były szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Hans-Georg Maassen ostro skrytykował politykę migracyjną kanclerz Angeli Merkel i Unii Europejskiej. Presja migrantów na Europę wciąż jest duża – uważa były dyrektor BfV.

Migranci w Niemczech coraz brutalniejsi. Rośnie liczba najcięższych przestępstw

Rośnie liczba brutalnych przestępstw, takich jak zabójstwa, gwałty czy pobicia, popełnianych przez migrantów w Niemczech. Dane Federalnego Urzędu...

zobacz więcej

– Co prawda liczba migrantów przybywających do Niemiec, którzy chcą wnioskować o azyl, jest mniejsza niż w 2015 r., ale śluza jest wciąż otwarta. Nawet jeśli przybywa mniej ludzi – powiedział Maassen w wywiadzie dla węgierskiej telewizji M1.

Jego zdaniem wciąż mamy do czynienia z dużą presją migracyjną z Afryki i Bliskiego Wschodu na Europę, w tym na Niemcy. Niezbędne kroki, które należało podjąć, „żeby zmniejszyć ten nacisk, żeby ci ludzie do nas nie przyjeżdżali, nie zostały zrealizowane” – uważa Maassen.

Obawia się on, że już tego lata – albo jesienią, albo w następnym roku – może powtórzyć się kryzys z 2015 r. – Nie widzę żadnych działań zapobiegawczych – oznajmił Maassen.

Co gorsza, ochrona zewnętrznych granic UE według niego nie działa. Maassen postuluje, żeby do Europy mogli trafiać jako uchodźcy jedynie ci, którzy faktycznie potrzebują pomocy, a nie migranci ekonomiczni. – Nie możemy przyjąć wszystkich ludzi na świecie – stwierdził.

Logopeda nagrywał w przedszkolu filmy pornograficzne z udziałem chłopców

U logopedy z niemieckiego Würzburga znaleziono nagrania, które wykonywał swoim podopiecznym w przedszkolu. Filmy z dziecięcą pornografią...

zobacz więcej

Były szef BfV oświadczył, że już w 2015 r. było dla niego jasne, że Niemcy nie będą w stanie „ot, tak po prostu zintegrować takiej liczby ludzi”. Na terytorium RFN trafiło wówczas około miliona migrantów. Maassen przewiduje, że zasilą oni arabskie, tureckie i salafickie getta, a nie zintegrują się z Niemcami.

Niepokój Maassena wzbudzają też zmiany społeczne, które nastąpiły po 2015 r. Wyborcy, którzy dotychczas głosowali na partie mieszczańskie, masowo zmieniali swoje preferencje i zaczęli wybierać antyimigrancką i antyestablishmentową Alternatywę dla Niemiec (AfD). W efekcie rośnie nieufność wobec polityki i demokracji. Zjawisko to w ocenie Maassena nie zostało zatrzymane, lecz się rozszerza.

W listopadzie 2018 r. Maassen został przeniesiony w stan spoczynku przez ministra spraw wewnętrznych Niemiec Horsta Seehofera. Powodem były m.in. kontrowersyjne wypowiedzi szefa BfV na temat zamieszek w saksońskim mieście Chemnitz, które wybuchły po zamordowaniu tam przez migrantów obywatela Niemiec Daniela Hilliga. Maassen zaprzeczał rozpowszechnianym przez media doniesieniom, jakoby w mieście po morderstwie dochodziło do „polowania na cudzoziemców” i samosądów.

Były szef niemieckiego kontrwywiadu wciąż jest członkiem współrządzącej w RFN CDU. Należy do jej prawicowego skrzydła skupionego w wewnątrzpartyjnym kole WerteUnion (UniaWartości). Domaga się ona ustąpienia kanclerz Merkel i przekazania jej stanowiska szefowej chadeckiej partii Annegret Kramp-Karrenbauer. WerteUnion ma jednak bardzo małe wpływy w CDU.

źródło:

Zobacz więcej