„Alarm!”: Katyń frontem wojny o historię

Polska delegacja zginęła lecąc upamiętnić ofiary zbrodni katyńskiej. Na zlecenie rosyjskich władz katyński las staje się frontem wojny, której celem jest fałszowanie historii. Skala manipulacji i fałszerstw, które obecne są w otwartym w katyńskim lesie muzeum zdumiewa nawet w realiach putinowskiej Rosji. Sprawą zajęła się redakcja programu „Alarm!”.

Wymordowali oficerów, twierdzili, że „uciekli do Mandżurii”. Rocznica zbrodni katyńskiej

W pierwszych dniach kwietnia 1940 r. rozpoczęły się masowe egzekucje polskich jeńców przetrzymywanych w Związku Sowieckim. Za ofiary Zbrodni...

zobacz więcej

Rok temu z udziałem rosyjskiego ministra kultury Władimira Miedińskiego i przewodniczącej Rady Federacji Rosyjskiej Walentiny Matwijenko na terenie katyńskiego lasu otwarto muzeum, w którym skala manipulacji i fałszerstw zdumiewa.

Istniejąca w muzeum wystawa wstydliwie ukrywa niewygodne dla Rosji fakty. Znajdują się tam informacje np. o polsko-radzieckiej „przyjaźni” w latach PRL i „wyzwoleńczym marszu Armii Czerwonej na terytoria Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi” we wrześniu 1939 r. Zmanipulowana jest również narracja w sprawie zbrodni katyńskiej – sugeruje się tu, że to Niemcy winni są rozstrzelania polskich oficerów. Pisze się także o „polskich obozach koncentracyjnych” w czasie wojny polsko-bolszewickiej, sugerując, że rosyjscy jeńcy byli tam celowo wyniszczani.

– Mamy do czynienia z fałszerstwem po to by stworzyć „anty-Katyń”, by stworzyć wrażenie pewnej równowagi, symetrii pomiędzy zbrodniami stalinowskiego ZSRR i II RP – mówi Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.


źródło:
Zobacz więcej