RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Facebook będzie czytelniej informował o swoich usługach

UOKiK brał udział w negocjacjach i przekazywał swoje uwagi (fot. Shutterstock/Wachiwit)

Facebook będzie czytelniej informował m.in. o zasadach, na jakich wykorzystuje dane użytkowników – poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Facebook musi wprowadzić zmiany do końca czerwca 2019 r.

Fake newsy TVN. Satyryczny profil na Facebooku wytyka stacji manipulacje

Nie milkną echa po reportażu TVN na temat produkcji fake newsów. Doszukującej się manipulacji w działaniach innych mediów stacji ponownie zarzucono...

zobacz więcej

„Wynegocjowane przez Komisję Europejską i państwa członkowskie UE zmiany dotyczą m.in. braku czytelnych informacji o tym, w jaki sposób Facebook wykorzystuje dane osobowe użytkowników serwisu, a także zasad ponoszenia odpowiedzialności przez spółkę” – podał UOKiK.

Jak podkreślono, „Facebook w warunkach świadczenia usług wytłumaczy, że m.in. portal jest darmowy, ale ceną za tę usługę są dane osobowe i wyświetlane reklamy, których tematyka bazuje na informacjach zgromadzonych na temat użytkowników”.

„Użytkownik będzie też mógł m.in. zgłosić portalowi swój sprzeciw, gdy treść, którą zamieścił, zostanie przez Facebook usunięta, i zażądać jej ponownej oceny przez przedsiębiorcę” – dodano.

„Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów brał udział w tych negocjacjach i zgłosił wiele uwag” – zaznaczył cytowany w komunikacie prezes UOKiK Marek Niechciał. „W efekcie warunki świadczenia usług będą bardziej przejrzyste i zrozumiałe. To naszym zdaniem dobry krok, ponieważ Facebook zadeklarował, że zmieni większość analizowanych przez UOKiK klauzul” – wyjaśnił.

„Będziemy monitorować, czy rzeczywiście tak się stanie, - ale to nie rozwiewa wszystkich wątpliwości” – dodał.

W komunikacie przypomniano, że UOKiK niedawno apelował wraz z innymi organami ochrony konsumentów do Apple i Google, by te firmy przejrzyście informowały klientów o zasadach uzyskiwania i wykorzystywania ich danych.

Jak tłumaczył wówczas szef Urzędu, przy pobieraniu aplikacji z tych sklepów, trudno znaleźć informacje o tym, jak będą wykorzystywane przez nie nasze dane. Wskazał, że aplikacje ściągane na telefon często proszą nas o dostęp do różnych danych, np. do książki telefonicznej, aparatu fotograficznego, dokładnej lokalizacji.

„Zanim pobierzemy aplikację, zastanówmy się, czy rzeczywiście chcemy, żeby wiedziała o nas tak wiele i czy jest nam aż tak potrzebna” – podkreślił Niechciał.

źródło:

Zobacz więcej