W milczeniu uczczą pamięć sowieckich zbrodni. Ulicami stolicy przejdzie XII Katyński Marsz Cieni

Milczenie podczas drogi warszawskimi ulicami jest symbolicznym krzykiem o ich pamięć – mówi komendant Marszu (fot. FB/KatynskiMarszCieni)

Po raz dwunasty ulicami Warszawy przejdzie Katyński Marsz Cieni. Przemarsz, organizowany dla upamiętnienia polskich oficerów WP, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz policji pomordowanych przez sowietów w 1940 r. tworzą członkowie grup rekonstrukcyjnych w historycznych mundurach polskich oficerów oraz pilnujących ich funkcjonariuszy NKWD.

Rosyjska wersja historii [OPINIA]

Zostawmy historię historykom – to powtarzane często wezwanie sugeruje, że historia jest tematem przeszłym, nie mającym wpływu na współczesność i...

zobacz więcej

XII Katyński Marsz Cieni poprzedzi Msza św., która odprawiona zostanie w niedzielę (7 kwietnia) o godz. 12 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie. Milcząca manifestacja ruszy o 15 spod Muzeum Wojska Polskiego.

Uczestnicy przejdą Traktem Królewskim na Plac Zamkowy, następnie ulicą Świętojańską, przez Rynek Starego Miasta, Nowomiejską, Freta, Długą, przez Pl. Krasińskich, Bonifraterską i Muranowską do pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Przed kolumną polskich jeńców będzie jechał historyczny pojazd NKWD tzw. czarny woron.

Na trasie zaplanowano kilka przystanków. Przed kościołem Św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu (godz. 15:15) zostaną odczytane fragmenty korespondencji obozowej. O 15:40 na Pl. Zamkowym – lista zamordowanych oficerów. Na Pl. Krasińskich, o godz. 16:15 uczestnicy będą wspominać pomordowanych duchownych.

Katyński Marsz Cieni jest hołdem dla blisko 22 tys. polskich oficerów zamordowanych przez Sowietów w 1940 r. w Katyniu i innych miejscach kaźni na Wschodzie.

Jak przypominają organizatorzy (Instytut Pamięci Narodowej oraz Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”.), wśród zamordowanych w lesie katyńskim żołnierzy Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza, Policji Państwowej czy Straży Więziennej byli lekarze, duchowni, urzędnicy, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, kolejarze czy literaci.

- Ten marsz ma pokazać, że nasze milczenie podczas drogi warszawskimi ulicami jest symbolicznym krzykiem o ich pamięć. Jesteśmy ich cieniami, w jakimś sensie niesiemy w sobie ich pamięć. Ci oficerowie mieli swoje imiona i nazwiska, historię swojego życia, która została krwawo przerwana, ponieważ byli Polakami – zachęca Jarosław Wróblewski, komendant Marszu.

Gdyby nie wojna, Polska byłaby co najmniej tak bogata jak Hiszpania

Gdyby nie druga wojna światowa, Polska byłaby co najmniej tak samo bogata, jak Hiszpania, a pierwsza połowa lat 40. byłaby okresem boomu...

zobacz więcej

– Choć zostali zamordowani w 1940 r., to prawda o tej zagładzie przestała być oficjalnie zakłamywana dopiero po 1989 r. Dzięki kilkuset rekonstruktorom, w sercu Warszawy, oficerowie z Katynia będą symbolicznie wśród nas. Zapraszam, aby przejść tę drogę wspólnie z nami – zachęca Wróblewski.

5 marca 1940 r. sowieckie Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło decyzję o rozstrzelaniu polskich więźniów, głównie oficerów, znajdujących się po niemiecko-sowieckiej napaści na Polskę w sowieckiej niewoli.

Uchwałę podjęto na wniosek szefa NKWD Ławrientija Berii, który w tajnym piśmie do Stalina pisał o Polakach, że są „zatwardziałymi, nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej”. Beria uznał, że sprawę tą należy rozpatrzyć w trybie specjalnym z wymierzeniem najsurowszego wymiaru kary.

Na piśmie Berii znalazły się podpisy najwyższych przedstawicieli władz Związku Radzieckiego - Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana. Dołączono także notatkę z krótką informacją: „Kalinin - za, Kaganowicz – za”. Egzekucje rozpoczęły się 3 kwietnia 1940 r. i trwały do maja.

źródło:
Zobacz więcej