Urodziła dziecko na drzewie. „Nie miałam innego wyjścia”

Rodzina spędziła na drzewie dwa dni (fot. TT/UNICEF Moçambique)

Uciekająca przed powodzią mieszkanka Mozambiku – Amelia – wspięła się na drzewo mango i urodziła na nim dziecko. Razem z nim i dwuletnim synem spędziła na drzewie jeszcze dwa następne dni.

61-letnia kobieta urodziła dziecko swojemu synowi i jego mężowi

61-letnia kobieta urodziła dziecko swojemu synowi i jego mężowi. Do zapłodnienia użyto komórek jajowych siostry jej zięcia. Kobieta urodziła...

zobacz więcej

W połowie marca przez Mozambik przeszedł Cyklon Idai. W skutek szalejącego żywiołu zginęły co najmniej 843 osoby. Powódź zaczęła zalewać dom pani Amelii, która szukając ratunku, wspięła się z synem na rosnące w pobliżu drzewo.

– Byłam z dwuletnim synem, kiedy woda wdarła się do mojego domu. Nie miałam innego wyjścia, musiałam wejść na drzewo mango, które rosło nieopodal. Potem poczułam ból, wokół nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin na szczycie drzewa urodziłam córkę Sarę – powiedziała kobieta.

– Siedzieliśmy na tym drzewie przez kolejne dwa dni. Potem pomogli mi sąsiedzi, ściągając mnie na dół – dodała.

Rodzina została przetransportowana do schroniska w wiosce Dombe. Ocalonym zapewniono pomoc medyczną i tymczasowe zakwaterowanie.

Blisko 20 lat temu miał miejsce podobny przypadek. Również na drzewie i również w Mozambiku na świat przyszła Rosita Mabuiango. Jak wspomina jej mama: „Wielu ludzi straciło wtedy dorobek swojego życia, ale ja coś zyskałam”.

źródło:
Zobacz więcej