„Ośmiornica” w Agencji Wywiadu? „Nielegalne działania z udziałem dziennikarzy”

Siedziba Agencji Wywiadu (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Z budżetu operacyjnego Agencji Wywiadu wydano ponad 323 tys. zł na zbudowanie legendowanego podmiotu, który nigdy nie powstał. A pieniądze poszły… – donosi tygodnik „Sieci”. Dziennikarze ujawniają nieznane dotąd fakty o funkcjonowaniu finansowej „ośmiornicy” w Agencji oraz wskazują na „dziwną sieć powiązań” między byłym szefem AW płk. Grzegorzem Małeckim, ekspertem ds. bezpieczeństwa dr. Wojciechem Szewko i dziennikarzami.

Były szef Agencji Wywiadu: Marek W. mógł mieć spory dostęp do informacji ważnych dla interesów państwa

– Każdy pracownik Ministerstwa Energii ma spory zasób informacji. Należy jednak pamiętać, że więcej informacji gromadzi podczas rozmów z kolegami z...

zobacz więcej

W artykule „Dojenie Agencji Wywiadu” dziennikarze „Sieci” ujawniają szereg powiązań i działań, które doprowadziły do defraudacji pieniędzy z funduszu operacyjnego AW.

Kluczową rolę w sprawie wyprowadzania pieniędzy ze służby odegrać miał Sławomir W., były funkcjonariusz AW. „Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że w pierwszej połowie 2016 r. Sławomir W. dostał od AW zlecenie zorganizowania i prowadzenia »instytucji przykrycia« na potrzeby działania Agencji. Miał zarejestrować spółkę pod nazwą »Polska Agencja Informacyjna Interpress – PAII« . Pojawił się problem, bowiem spółka o takiej nazwie już istniała, więc W. zmodyfikował zadanie” – wskazano w artykule.

Jak twierdzą dziennikarze, W. „zdecydował, że będzie dążył do przejęcia podmiotu, który miał działać w formule agencji informacyjnej lub think tanku”. „Czy chodziło o zaangażowanie do współpracy z Agencją Wywiadu dziennikarzy? Zabrania tego prawo, więc wszystko musiało się odbyć potajemnie, a PAII miała być tzw. legendowanym podmiotem. To wtedy zaczęło się wyprowadzanie pieniędzy z funduszu operacyjnego AW” – czytamy.

Z informacji gazety wynika, że szef AW płk Małecki „zaakceptował 9 maja 2016 r. raport otwarcia, w którym określono, że na start projektu potrzeba 61,5 tys. zł, a każdy kolejny miesiąc będzie się wiązał z kosztami stałymi w wysokości 86 tys. zł”. „W ciągu roku legendowany podmiot miał się stać samowystarczalny finansowo” – czytamy.

Kiedy proceder się rozpoczynał, udziałowcami istniejącej już PAII byli Maciej i Mariusz Gierej. Jak przypomina gazeta, Mariusz Gierej to komentator Telewizji Republika, „przypisywany do redakcji portalu mPolska24.pl”.

„Afera policka”. CBA zatrzymało 10 osób, w tym dwóch działaczy PO

CBA zatrzymało we wtorek 10 osób wz. z aferą w Zakładach Chemicznych w Policach, wobec wszystkich wystosowane zostały wnioski o areszt, wśród...

zobacz więcej

„Jako osobę, która miała sobie rościć prawo do znaku towarowego PAII, zidentyfikowano dr. Wojciecha Szewkę, ostatnio popularnego eksperta ds. bezpieczeństwa i Bliskiego Wschodu”. To właśnie Szewko, jak podaje gazeta, „okazał się głównym beneficjentem pieniędzy wyprowadzanych z funduszu operacyjnego AW”.

Jak podano, w AW „rozliczono” kwotę ponad 323 tys. zł, na którą składały się nie tylko wynagrodzenia pracowników, ale także sprzęt komputerowy, meble biurowe i czynsz za użytkowanie powierzchni biurowej.

W sprawie defraudacji setek tysięcy z funduszu operacyjnego AW śledztwo prowadzi prokuratura – o czym poinformował cytowany w artykule rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn.

– Potwierdzam, że prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia defraudacji środków z funduszu operacyjnego AW oraz prowadzenia nielegalnych działań operacyjnych z udziałem dziennikarzy. Zawiadomienie w tej sprawie złożył obecny szef AW w porozumieniu z ministrem koordynatorem służb specjalnych – poinformował Żaryn i dodał, że osoby podejrzewane o przestępczy proceder zostały już usunięte ze służby w Agencji.

źródło:
Zobacz więcej