Wybory w Turcji. Opozycja przejmuje stolicę

Opozycja sprzeciwia się zmianom wprowadzanym przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana (fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN)

Po niedzielnych wyborach samorządowych rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) kontroluje 16 z 30 najważniejszych miast – powiedział prezydent Recep Tayyip Erdogan. Najpewniej jednak opozycja zwyciężyła w stolicy kraju Ankarze.

Erdogan chce przekształcić Hagia Sofię w meczet. „To odpowiedź na słowa Trumpa” 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan stwierdził, że przekształcenie Hagii Sofii w meczet będzie odpowiedzią na słowa Donalda Trumpa o Wzgórzach...

zobacz więcej

W wyborach samorządowych w 2014 roku AKP zdobyła władzę w 18 dużych miastach. Erdogan nie sprecyzował, które dwa ośrodki AKP mogła stracić po niedzielnych wyborach.

– Musimy zaakceptować fakt, że nie wygraliśmy i straciliśmy pewne miasta, tak to już musi być w demokracjach – powiedział szef państwa. Podkreślił, że rząd skupi się teraz na gospodarce, polityce, obronności, przemyśle i inwestycjach oraz wdroży poważny program reform. Dodał, że nie zrezygnuje przy tym z zasad gospodarki wolnorynkowej.

Koniec epoki?

Dwa najważniejsze miasta – stołeczna Ankara i Stambuł – były do tej pory rządzone przez burmistrzów z AKP. Po przeliczeniu większości głosów w Ankarze w wyborach na burmistrza tego miasta prowadzi kandydat głównej opozycyjnej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Mansur Yavas (51 proc. głosów). Kandydat AKP, były minister środowiska Mehmet Ozhaseki, otrzymał około 47 proc. Ewentualne zwycięstwo Yavasa oznaczałoby koniec 25 lat rządów AKP w tureckiej stolicy.

W Stambule kandydat AKP na burmistrza tego miasta, były premier Binali Yildirim, zdobył 48,71 proc. głosów. Jego rywal, Ekrem Imamoglu z CHP – 48,65 proc. Obaj ogłosili już swoje zwycięstwo. – Wygraliśmy wybory w Stambule – oświadczył w niedzielę późnym wieczorem Yildirim. – Chciałbym ogłosić mieszkańcom Stambułu i całej Turcji, że według naszych danych jasne jest, że wygraliśmy w Stambule – powiedział po północy w poniedziałek Imamoglu.

Dotychczasowa dobra kondycja gospodarcza kraju zapewniała wyborcze zwycięstwa Erdoganowi i AKP, jednak w niedzielę ugrupowanie to może stracić swych przedstawicieli na wielu kluczowych stanowiskach we władzach lokalnych, zwłaszcza w dużych miastach, ponieważ kraj od pewnego czasu zmaga się z osłabioną lirą, dwucyfrową inflacją i rosnącymi cenami żywności.

Były to pierwsze wybory samorządowe po wprowadzeniu w Turcji systemu prezydenckiego. Zdaniem ekspertów stanowiły test popularności dla Recepa Tayyipa Erdogana.

Podczas incydentów w kilku ośrodkach wyborczych zginęły cztery osoby, w tym dwie zanim otwarto urny wyborcze, a kilkadziesiąt innych zostało rannych.

źródło:
Zobacz więcej