Zmieniliśmy czas z zimowego na letni. Jakie z tego korzyści, jakie straty?

Zmieniliśmy czas z zimowego na letni (fot. pixabay.annca)

W nocy zmieniliśmy czas z zimowego na letni, przesunęliśmy wskazówki zegarów z godz. 2.00 na 3.00. - pośpimy przez to o godzinę krócej. Wraz ze zmianą czasu odżyły dyskusje na temat szkodliwości i korzyści z tego wypływających. We wtorek Parlament Europejski opowiedział się za zniesieniem zmian czasu od 2021 roku.

Z soboty na niedzielę pośpimy krócej. Szykuje się zmiana czasu

W nocy z soboty na niedzielę, z 30 na 31 marca, zmieniamy czas na letni. O godz. 2.00 przesuniemy wskazówki zegarów na 3.00. Pośpimy przez to o...

zobacz więcej

Badań dotyczących wpływu zmiany czasu na zużycie energii czy zdrowie i samopoczucie człowieka jest wiele.

Co przemawiało dotychczas za utrzymaniem zmiany czasu? Przede wszystkim wzrost wykorzystania światła dziennego przy równoczesnym ograniczeniu zużycia prądu. Obecnie teza ta jest podważana. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki tych bardzo trudnych do przeprowadzenia badań bywają skrajnie różne.

Badania zużycia energii elektrycznej w stanie Indiana (USA) wykazały, że po wprowadzeniu czasu letniego rachunki mieszkańców za prąd wzrosły. Z kolei badania prowadzone w Kalifornii dowodziły, że w tym stanie zmiana czasu nie powoduje zmian w zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Japończycy wyliczyli, że stosowanie czasu letniego może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o 400 tys. ton i pomóc zaoszczędzić do 930 mln litrów paliwa. Ponadto przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży o 10 proc.

Z soboty na niedzielę pośpimy krócej. Szykuje się zmiana czasu

W nocy z soboty na niedzielę, z 30 na 31 marca, zmieniamy czas na letni. O godz. 2.00 przesuniemy wskazówki zegarów na 3.00. Pośpimy przez to o...

zobacz więcej

Zmiana czasu zawsze przynosi straty zdrowotne

Z punktu widzenia zdrowia zmiana czasu zawsze przynosi straty. Cierpią szczególnie osoby chore, z zaburzeniami snu oraz dzieci - mówi dr n.med. Michał Skalski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, komentując decyzję PE dot. rezygnacji ze zmiany czasu.

– Tylko połowa z nas nie ma żadnych problemów ze snem - zauważa dr Skalski. Dla zdrowych osób zmiana czasu z zimowego na letni (i odwrotnie) wiąże się co najwyżej z gorszą formą w weekend. Tacy ludzie muszą się przestawić, ale po 2-3 dniach ich mózgi uczą się godzinnego przesunięcia - i znów zasypiają albo budzą się o normalnej porze.

Gorzej ma druga połowa populacji, która ma zaburzony sen albo żyje niezgodnie z własnym rytmem okołodobowym. Jak tłumaczy dr Skalski, który pracę naukową łączy z przyjmowaniem pacjentów w Poradni Leczenia Zaburzeń Snu, pacjenci z bezsennością lub z nadmierną sennością muszą uczyć swój mózg regularnego zasypiania lub rozsądnego korzystania z drzemek. W ich przypadku zmiana czasu nawet o godzinę to konieczność całkiem nowego treningu behawioralnego, dodatkowy stres i utrudnienie terapii.

Doktor wylicza, że zaburzenia snu nawet u dzieci wiążą się z otyłością, zaburzeniem funkcji poznawczych, wzrostem ciśnienia. Lekarze obserwują zwiększoną liczbę zawałów serca w sytuacji, gdy ludzie są zmuszani do rozpoczynania i kończenia aktywności w innych godzinach, niż te zgodne z ich własnym rytmem.

– Aż 30 proc. ludzi na świecie żyje niezgodnie z własnym rytmem - stwierdza dr Skalski, powołując się na badania australijskie. Chodzi nie tylko o tzw. skowronki zmuszane do pracy w późnych godzinach wieczornych oraz sowy zrywane o świcie do szkoły i pracy. Problem dotyczy również pracowników zmianowych i ludzi, którzy żyją nieregularnie.

– Zegar biologiczny rozregulowuje się, kiedy co dnia ludzie chodzą spać i wstają o innej porze. Rytm dobowy jest odpowiedzialny za wszystko, w tym za wydzielane hormonów, odporność. Wystarczy pół roku pracy zmianowej i człowiek już łapie infekcje. To może nawet grozić sepsą - ostrzega. Podając przykład, mówi on o przypadku pewnego pacjenta, młodego, zdrowego człowieka u progu kariery zawodowej, który w wyniku pracy nocnej trafił do szpitala z sepsą, spowodowaną znacznym spadkiem odporności.

Większość Polaków opowiada się za czasem letnim

Przeważająca większość dorosłych Polaków przy przejściu na jeden czas preferowałaby czas letni środkowoeuropejski zwany czasem letnim – podało w...

zobacz więcej

PE zatrzyma przestawianie czasu?

W całej Unii Europejskiej do czasu zimowego wraca się w ostatnią niedzielę października, a na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca. Mówi o tym obowiązująca bezterminowo dyrektywa UE ze stycznia 2001 r.: „Począwszy od 2002 r. okres czasu letniego kończy się w każdym państwie członkowskim o godz. 1.00 czasu uniwersalnego (GMT), w ostatnią niedzielę października”.

W Polsce zmianę czasu reguluje rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Kolejne takie rozporządzenie rząd wydał na początku listopada 2016 roku. Przedłuża ono stosowanie czasu letniego i zimowego do 2021 roku.

Prawdopodobnie nie będzie potrzeby wydawania analogicznego rozporządzenia - we wtorek Parlament Europejski opowiedział się bowiem za zniesieniem zmiany czasu. Europosłowie chcą, aby zmiana czasu w ostatnią niedzielę marca 2021 r. była ostatnią zmianą w tych krajach UE, które wybiorą na stałe czas letni. Państwa członkowskie, które wolą zachować czas zimowy, mogłyby zmienić wskazówki zegara po raz ostatni w ostatnią niedzielę października 2021 roku. W ten sposób europosłowie chcą dać krajom więcej czasu na decyzję. W pierwotnym projekcie Komisji Europejskiej datą graniczną miał być bowiem 2019 rok.

Przyjęty we wtorek tekst jest stanowiskiem PE, które będzie przedmiotem negocjacji z ministrami UE w sprawie uzgodnienia ostatecznego kształtu przepisów.

źródło:

Zobacz więcej