RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Odpowiedzialny za cenzurę chińskiego internetu skazany na 14 lat więzienia

Zwany „carem internetu” Lu Wei miał przyjąć łapówki opiewające na równowartość prawie 5 mln dolarów (fot. REUTERS/Stringer/File Photo)

Były szef chińskiego biura ds. cyberbezpieczeństwa Lu Wei został skazany na 14 lat więzienia za przyjęcie łapówek – poinformował sąd w mieście Ningbo. Wyniosły one łącznie 32 mln juanów (ok. 4,77 mln dolarów). Lu Wei jest nazywany przez chińską prasę „carem Internetu”.

Cenzura w Chinach? Urzędnicy mają „posprzątać” media społecznościowe

Chińska Rada Państwowa poleciła wszystkim instytucjom centralnym pilne zajęcie się ich wizerunkiem w mediach społecznościowych. Z ich kont mają być...

zobacz więcej

U szczytu kariery Lu był kierownikiem i publiczną twarzą drakońskiej cenzury sieci w najludniejszym kraju świata. Spotykał się z międzynarodowymi tuzami branży internetowej, w tym z założycielem Facebooka Markiem Zuckerbergiem i dyrektorem Apple'a Timem Cookiem. W 2015 r. magazyn „Time” umieścił Lu wśród 100 najbardziej wpływowych ludzi świata.

Jego kariera runęła jednak w listopadzie 2017 r., gdy komisja dyscyplinarna ogłosiła, że podejrzewa się go o „poważne naruszenia dyscypliny”, jak eufemistycznie określa się w ChRL korupcję. Lu uznawany jest za „pierwszego tygrysa” złapanego w sieci wielkiej kampanii antykorupcyjnej, w ramach której władze zapowiedziały łapanie „tygrysów i much”, czyli łapówkarzy dużego i małego kalibru.

Według komunikatu sądu w Ningbo na wschodzie Chin Lu zaakceptował wyrok i nie zamierza się od niego odwoływać.

W październiku 2018 r. Lu przyznał się do przyjmowania łapówek od jednostek administracji publicznej i osób prywatnych – informowała państwowa chińska prasa. W latach 2002-17, gdy piastował szereg stanowisk rządowych, m.in. kierował biurem ds. cyberbezpieczeństwa, miał nielegalnie otrzymać łącznie 32 mln juanów (4,77 mln dolarów).

Chiny: Władze zakażą zagranicznych programów informacyjnych

Całkowity zakaz nadawania w Chinach zagranicznych programów informacyjnych poruszających tematy bieżące znalazł się w projekcie nowych regulacji,...

zobacz więcej

W Chinach mieszka ok. 700 mln użytkowników internetu, który podlega tam surowej cenzurze. Komunistyczne władze usuwają z sieci wszelkie treści uznawane za groźne dla stabilności społecznej lub niezgodne z „kluczowymi wartościami socjalistycznymi”. Kontrola ideologiczna nasiliła się pod rządami prezydenta Xi Jinpinga, który kieruje Komunistyczną Partią Chin (KPCh) od października 2012 r.

W lutym 2018 r., po śledztwie partyjnej komisji dyscyplinarnej, Lu wydalono oficjalnie z szeregów KPCh. Dochodzenie wykazało, że poważnie naruszył dyscyplinę partyjną oraz, udając posłuszeństwo, potajemnie odmawiał wprowadzania w życie decyzji i polityki partii – ogłosiła wtedy komisja.

Komisja zarzuciła mu m.in. nadużywanie władzy dla korzyści osobistych, w tym na tle seksualnym, przyjmowanie łapówek, nielojalność, dwulicowość, oszukiwanie najwyższego przywództwa KPCh, uczęszczanie do „prywatnych klubów”, pisanie bezpodstawnych anonimowych donosów, tyrańskie usposobienie i brak samokontroli.

źródło:

Zobacz więcej