Wątpliwe honorarium za wieżowce. Gerald Birgfellner gubi się w zeznaniach

Gerald Birgfellner w drodze na przesłuchanie (fot. arch. PAP/ Piotr Nowak)

Ile kosztował architekt, a ile praca Geralda Birgfellnera – austriacki biznesmen gubi się w zeznaniach – pisze we wtorek „Rzeczpospolita”.

„Zarządca spółki Birgfellnera powiązany z aferą Panama Papers i zaufanym oligarchą Putina”

Zarządcą cypryjskiej spółki Geralda Birgfellnera jest firma, która jest powiązana z aferą Panama Papers – ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”....

zobacz więcej

Gerald Birgfellner ma problem z udowodnieniem, że Jarosław Kaczyński zlecający mu z ramienia spółki Srebrna prace dotyczące planowanej budowy wieżowców w stolicy oszukał go na 1,3 mln euro (taką kwotę podał w zawiadomieniu) – czytamy w „Rzeczpospolitej”. „Z uwagi na brak konsekwencji w zeznaniach Gerarda Birgfellnera nie jest możliwe doprecyzowanie, jaka część kwoty mogła stanowić jego honorarium, a jaka mogłaby stanowić zapłatę dla podmiotów współpracujących” – odpowiada „Rz” prok. Mirosława Chyr, zastępująca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jak zauważa dziennik, austriacki biznesmen twierdzi, że poniósł olbrzymie koszty w związku z inwestycją Srebrna Towers, a jego pełnomocnicy zapewniają, że śledczy dysponują wszelkimi dowodami na przestępstwo. Według „Rz” nie ma to jednak pokrycia w materiałach postępowania. Mimo upływu półtora miesiąca i żądań prokuratury, by biznesmen okazał dowody – przelewy, wypłaty, opłacone rachunki – Austriak ich nie podaje.

„Pan Gerald Birgfellner do chwili obecnej (20.03.2019 r.) nie przedstawił żadnych dokumentów, które miałyby potwierdzać poniesione przez niego koszty” – mówi „Rzeczpospolitej” Łukasz Łapczyński, rzecznik prokuratury, dodając, że biznesmen został wezwany do ich przekazania.

Brak roszczeń wobec Birgfellnera

Co jeszcze bardziej zastanawia, „z przekazanych przez niego (biznesmena - red.) informacji wynika, iż osoby czy podmioty, z którymi miał współpracować w ramach projektu, nie kierowały wobec niego wezwań do zapłaty z tytułu wykonanych prac” – przyznaje prok. Łapczyński, którego cytuje "Rz".

Według mec. Romana Giertych, pełnomocnika Birgfellnera, „wszystkie odpowiedzi na pytania padły w trakcie zeznań pana Birgfellnera” i deklaruje, że „chętnie udzieli informacji po przedstawieniu zgody Prokuratury Okręgowej na upublicznianie treści tych zeznań”.

źródło:

Zobacz więcej