Gangster odpowie za bestialskie porwanie sprzed ponad dekady

G. to wyjątkowo brutalny gangster (fot. arch.PAP/ Marcin Bielecki)

Tomasz G., gangster z półświatka stołecznej Pragi, został zatrzymany przez policjantów Archiwum X za napaść i brutalne porwanie mieszkańca Stalowej Woli. Mężczyzna ma związek z gangiem, który w 2013 r. napadł na starsze małżeństwo w miejscowości Zakręt. Mężczyzna i kobieta nie przeżyli tortur, które miały ich skłonić ich do wydania pieniędzy i kosztowności.

Upozorowali samobójstwo kompana, by ukryć zbrodnię. Dopadli ich policjanci z Archiwum X

Przed czterema laty z rzeki Płonka wyłowiono nagie ciało Adama D. Śledztwo w sprawie śmierci topielca szybko umorzono, uznając, że było to...

zobacz więcej

Policjanci tzw. Archiwum X, działającego w Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP, wyjaśnili sprawę uprowadzenia mieszkańca Stalowej Woli. Jesienią 2007 r. napadło go kilku mężczyzn związanych z półświatkiem tzw. starej warszawskiej Pragi. Kilka miesięcy później człowiek ten został porwany. – To byli bandyci, których cechowała wielka brutalność. Potrafili skatować człowieka dla kilku tysięcy złotych. Żyli z rozbojów, napadów i włamań, podczas których potrafili torturować domowników, aby wskazali miejsce ukrycia cennych przedmiotów i gotówki – opowiada funkcjonariusz z „terroru”.

Bezwzględny gang doszczętnie rozbity; zakatowali starsze małżeństwo

Kolejne cztery osoby związane z brutalnym gangiem napadającym na domy i mieszkania zatrzymali policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym...

zobacz więcej

Horror w hotelu

Z ustaleń Archiwum X wynikało, że jednym z uczestników wydarzeń sprzed ponad dekady jest Tomasz G., który aktualnie przebywa w areszcie w związku z popełnieniem szeregu przestępstw w latach 2012-2013. Okazało się, że G. brał udział w napadzie na mieszkańca Stalowej Woli – Romana P. (inicjały zmienione), jesienią 2007 r., kiedy zrabowano ok. 15-20 tys. zł.

To nie był jednak koniec dramatu Romana P. Kilka miesięcy później ci sami napastnicy uprowadzili mężczyznę i wywieźli go do lasu. Tam przykuli kajdankami do drzewa i bili po całym ciele. Potem zmusili P. do wypicia znacznej ilości alkoholu i przewieźli do jednego ze stołecznych hoteli. Tam rozegrał się drugi akt jego dramatu. Porwany miał być znowu bity przez kilka dni. Próbowano go także zgwałcić. Tortury miały go zmusić do oddania napastnikom 40 tys. zł rzekomego długu. Na pokrycie kosztów, bandyci zabrali samochód ofiary wart ok. 30 tys. zł. Porwany odzyskał wolność, ale nie powiadomił wtedy policji o swojej gehennie.

W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga Tomasz G. usłyszał zarzuty za napaść, do której doszło 12 lat temu oraz za porwanie, które miało miejsce w 2008 roku. Wcześniej ustalono dwóch innych podejrzanych w tej sprawie, którzy przebywają już w areszcie.

źródło:
Zobacz więcej