Tragiczny wyścig luksusowych aut na Słowacji: jest decyzja sądu

Ścigając się na drodze doprowadzili do śmiertelnego wypadku (fot. FB/policiaslovakia)

Sąd w Żylinie na Słowacji zwolnił z aresztu Adama Sz., jednego z trzech Polaków, którzy ścigali się luksusowymi samochodami po szosach na Orawie. W efekcie doprowadzili do tragicznego wypadku, w którym zginął 57-letni mieszkaniec Orawskiego Podzamcza. Jego żona i syn zostali ranni.

– Areszt został zastąpiony pisemnym zobowiązaniem, kaucją pieniężną oraz dozorem funkcjonariusza resocjalizacji i mediacji. Jednocześnie Adam Sz. został zobowiązany do noszenia urządzenia monitorującego, popularnie zwanego bransoletką – poinformowała rzeczniczka żylińskiego sądu.

Adam Sz. ma zakaz opuszczania obszaru kraju (województwa) żylińskiego. Kaucja wniesiona przez Adama Sz., kierowcę żółtego ferrari, wyniosła 20 tys. euro.



Zdaniem śledczych, którzy przeanalizowali przebieg zdarzenia, Sz. ma być winien jedynie spowodowania powszechnego niebezpieczeństwa, a nie spowodowania śmierci ofiary wypadku. To oznacza zmniejszenie maksymalnego zagrożenia karą z 15 do 10 lat.

Pozostali dwaj uczestnicy zdarzenia nadal przebywają w areszcie, ale również złożyli wniosek o zwolnienie. Do wypadku doszło 30 września 2018 r. w okolicy Dolnego Kubina na Słowacji, ok. 40 km od granicy z Polską. Polscy kierowcy ścigali się na drodze publicznej luksusowymi samochodami, jeden z nich zderzył się czołowo z jadącą prawidłowo skodą fabią, w wyniku czego kierowca skody, 57-letni mieszkaniec pobliskiego Orawskiego Podzamcza poniósł śmierć, a jego żona i syn zostali ranni.

źródło:
Zobacz więcej