Brudziński: Dajcie spokój polskiej policji. Pozwólcie wykonywać obowiązki

– Nie podważajcie autorytetu polskich policjantów. Pozwólcie im w spokoju wykonywać to, co nakłada na nich obowiązujące prawo – powiedział minister spraw wewnętrznych. Joachim Brudziński zwrócił się do polityków opozycji, którzy krytykowali działania policji podczas incydentu przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej.

„Zatrzymanie za jazdę na hulajnogach przy pomniku smoleńskim”. Fake news TVN i „Wyborczej”

W stołecznym wydaniu „Gazety Wyborczej” oraz „Faktach” TVN poinformowano o policyjnej interwencji przy pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej w...

zobacz więcej

Brudziński podczas konferencji w Świdwinie, gdzie odbywało się wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę komendy policji, odniósł się do relacjonowanego w niektórych mediach incydentu w okolicy pomnika smoleńskiego. Nastolatki wjeżdżały hulajnogami na pomnik, za co zostały wylegitymowane przez policję.

Zamieszanie wokół wydarzenia minister nazwał „histerią”. – Rozpętano tu irracjonalną burzę w szklance wody. Zaatakowano, próbowano ośmieszać polskich policjantów – powiedział.

Zaapelował do konkurentów politycznych i przedstawicieli części mediów, którzy krytykowali policjantów. – Dajcie spokój polskiej policji. Pozwólcie polskim funkcjonariuszom w spokoju wykonywać to, co nakłada na nich obowiązujące w Polsce prawo. Nie podważajcie autorytetu polskich policjantów; od sporów politycznych jesteśmy my – politycy – podkreślał.

– Jestem absolutnie pewien, że gdyby któremukolwiek z tych polityków, którzy sobie właśnie w ten sposób śmieszkowali na portalach społecznościowych, w mediach podczas różnych wypowiedzi, cokolwiek złego się działo, to natychmiast udadzą się do tych, których dzisiaj próbują ośmieszać czy atakować i możecie być pewni, że zawsze na taką pomoc profesjonalną możecie liczyć i na pewno zostanie wam udzielona, jestem o tym przekonany, tak jak miało to miejsce niejednokrotnie – mówił.

W sobotę portal warszawa.wyborcza.pl poinformował o zatrzymaniu przez policję dwóch nastolatków „za to, że jeździli na hulajnogach wokół pomników Lecha Kaczyńskiego i ofiar smoleńskich”. Portal powołał się na informację swojego czytelnika, który miał być świadkiem interwencji.

Policja miała wtedy „po krótkim pościgu” zatrzymać nastolatków. Czytelnik portalu informował, że najprawdopodobniej policjanci zarekwirowali nastolatkom hulajnogi.

Cytowany przez portal podkom. Piotr Świstak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji informował, że „doszło do styku hulajnóg z pomnikiem smoleńskim”. Zaznaczył, że nie doszło do zarekwirowania sprzętu, a jedynie do wylegitymowania nastolatków.

Komentarze internautów, dziennikarzy i polityków na fake newsa TVN

„Fakty” TVN i „Gazeta Wyborcza” podały zmanipulowane informacje ws. „zatrzymania” dwóch nastolatków za jazdę hulajnogami „przy” pomniku smoleńskim...

zobacz więcej

Po tych informacjach w ramach sprzeciwu wobec działań policji na Facebooku powstało wydarzenie „Hulajnogą wokół pomnika Lecha Kaczyńskiego”, podczas którego uczestnicy mieli jeździć na hulajnogach, rowerach i wrotach.

Incydent komentowali również politycy opozycji. Poseł PO-KO Krzysztof Brejza umieścił na swoim profilu na Twitterze zdjęcie policjanta, który trzyma hulajnogę z komentarzem „Niebezpieczna zorganizowana grupa hulajnogowa zatrzymana”.

W niedzielę stołeczna policja opublikowała film, na którym widać, jak dwóch nastolatków wjeżdża na cokół pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej i odbija się od niego. Policja poinformowała w jednym z wpisów, że nikt nie został zatrzymany, a skończyło się na wylegitymowaniu i pouczeniu. „Proszę zauważyć, że to nie Policja robi z tego »aferę«, a @gazeta_wyborcza i @FaktyTVN” – napisano na Twitterze.

Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji kom. Sylwester Marczak wyjaśnił, że policja opiera się na faktach, które można zobaczyć na zamieszczonym filmie.

– Nie jesteśmy za tym, żeby tworzyć fikcję, opieramy się na faktach, a te fakty przedstawia film, który znajduje się na naszym Twitterze – powiedział Marczak. Dodał, że odnosi się do wszystkich materiałów, „które opisują całe zdarzenie jako nadgorliwość policji i niepotrzebną interwencję”.

źródło:
Zobacz więcej