RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Panuje pewien wyścig między Pawłem Rabiejem, a Robertem Biedroniem – kto pójdzie dalej”

– Wszelkie karanie za wypowiedzi w ramach wolności słowa to jest po prostu czymś absolutnie niedopuszczalnym. Nie wyobrażam sobie, żeby być karanym więzieniem za poglądy – nawet za takie, które mi nie odpowiadają, nawet takie, z którymi nie zgadzam się. To jest po prostu jakieś oderwanie, odklejenie się od rzeczywistości – stwierdził w programie „Strefa starcia” poseł KUKIZ'15 Piotr Apel, komentując słowa Krzysztofa Śmiszka z partii Wiosna odnośnie planów tej partii wprowadzenia zmian w kodeksie karnym, które umożliwiłyby karanie – nawet więzieniem – osób nieprzychylnych środowisku LGBT.

Partner Biedronia: Każdy homofob zostanie ukarany, z więzieniem włącznie

– Wprowadzimy takie przepisy, że każdy homofob, który żeruje na najniższych instynktach i zagraża bezpieczeństwu osób LGBT, zostanie ukarany, z...

zobacz więcej

„Wprowadzimy takie przepisy, że każdy homofob, który żeruje na najniższych instynktach i zagraża bezpieczeństwu osób LGBT, zostanie ukarany, z więzieniem włącznie. Niezależny sąd i niezależna prokuratura będą mogły wszczynać postępowania karne przeciwko homofobom” - powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” kandydat „Wiosny” do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Śmiszek, prywatnie partner prezesa partii Roberta Biedronia.

– Mam wrażenie, że panuje pewien wyścig między Pawłem Rabiejem, a Robertem Biedroniem – kto pójdzie dalej – stwierdził w programie „Strefa Starcia” poseł Piotr Apel, odnosząc się do słów „jedynki” Śmiszka.

– Kiedy Biedroń zaczął mówić o związkach, Paweł Rabiej wymyślił adopcję. Ten powiedział o adopcji, to ten dodał jeszcze karanie więzieniem. Pytanie co będzie następne? – zastanawiał się poseł.

Poseł Kukiz'15 zaproponował, żeby kwestie, które nie zyskują poparcia społecznego – jak to ma miejsce w kwestii adopcji dzieci przez pary homoseksualne – mogły być odrzucane za pomocą referendum.

– Jeżeli są pewne rzeczy, które, zgadzamy się wszyscy, że nie powinny być dopuszczone, bo większość społeczeństwa tego nie chce, to czemu partie polityczne nie chcą się zgodzić na weto ludowe, na referendum odwoławcze? Na takie, które pozwoli, co proponuje Kukiz’15, że jeżeli jakakolwiek większość przegłosuje złą ustawę, ludzie mogą ją odrzucić, powiedzieć: „nie, my tego nie chcemy” – pytał Apel.

– Bo nie jesteśmy, Panie pośle, demokracją bezpośrednią. Jesteśmy demokracją parlamentarną i po to jesteśmy posłami, żeby decydować w takich kwestiach – skwitował pomysł posła Kukiz’15 poseł Zbigniew Gryglas z Porozumienia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej