Manipulacje po materiale „Wiadomości” o podwyżkach dla nauczycieli

Materiał „Wiadomości” o strajku nauczycieli i podwyżkach pensji spotkał się z falą nieuzasadnionej krytyki (fot. arch.PAP/ Grzegorz Jakubowski)

„Złapani za rękę. Tak powstaje fake news: ktoś zmyśla informację, szkaluje dziennikarzy »Wiadomości TVP« i Jacka Kurskiego, potem zdemaskowany szybko kasuje nieprawdziwy tweet, ale jego fejk żyje dalej podawany przez kolejne osoby. Także polityków opozycji. Groźna dezinformacja” – napisał na Twitterze Jarosław Olechowski. Szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej odniósł się do fali hejtu, jaka wylała się na „Wiadomości” po piątkowym materiale o podwyżkach dla nauczycieli.

„TVP stała się obiektem bezprzykładnego ataku”. Telewizja wytoczy procesy

„W przestrzeni publicznej były i są rozpowszechniane nieprawdziwe i zmanipulowane informacje” – napisała w oświadczeniu Telewizja Polska. Sprawa...

zobacz więcej

W „Wiadomościach” wyemitowano materiał dotyczący strajku ZNP i podwyżek dla nauczycieli w trakcie rządów PiS. Wypowiadali się w nim m.in. Jacek Kawałek, nauczyciel ze szkoły w Kołobrzegu i Renata Pruska-Nieroda, nauczycielka ze Stargardu. Jeden z użytkowników Twittera zwrócił uwagę, że za plecami obojga jest taka sama ściana, co miałoby przeczyć faktowi, że oboje pracują w tej samej szkole. Tym samym zasugerował „Wiadomościom” produkcję nieprawdziwych informacji.

Wpis cieszył się dużą popularnością na Twitterze. Wśród osób, które podały tę wiadomość dalej, była m.in. Lena Kolarska-Bobińska, była minister nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie PO-PSL i europosłanka PO.

Jak się okazało, nauczyciele występowali na tle takiej samej ściany, gdyż brali udział w spotkaniu, na które przyjechali nauczyciele z całej Polski. Autor fake newsa skasował swój tweet. Jak wyjaśnił, pomylił się – mimo to narrację tę powiela wciąż część internautów.

Do sprawy odniósł się Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

Minister edukacji zapowiada przyspieszone podwyżki dla nauczycieli

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska przedstawiła w Opolu przyspieszony plan podwyżek dla nauczycieli. Początkowo miały być rozłożone na trzy...

zobacz więcej

Do nieporozumienia doszło także w związku z innym fragmentem materiału „Wiadomości”.

Dotyczył on również podwyżek dla nauczycieli. Jak wiadomo, pierwsza transza podwyżek w tym roku została przyznana w styczniu, druga zostanie wypłacona we wrześniu. Z kolei pierwszą transzę w ogóle przyznano w kwietniu 2018 r. Ten fakt w czerwcu w TVP 3 Szczecin komentowała Małgorzata Biernacka, nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 1 w Szczecinie.

– Podwyżka była satysfakcjonująca, jestem zadowolona z tych podwyżek, oczywiście zawsze może być lepiej, ale nie narzekajmy, jest ok – mówiła. Jej wypowiedź wyemitowano w nadanym wczoraj materiale „Wiadomości”, który traktował całościowo o podwyżkach dla nauczycieli, realizowanych od 2017 roku.

Mimo to, na TVP wylała się w internecie fala hejtu i oskarżeń o manipulację. Także wiele mediów głównego nurtu opisało sytuację w tym tonie. Sama Biernacka również odniosła się do sprawy, pisząc na Facebooku, że jej słowa zostały „wyrwane z kontekstu” i „wykorzystane przez TVP bez jej wiedzy i zgody”.


fot. Twitter.com/@AWyciszkiewicz

Wdrażane przez rząd PiS podwyżki dla nauczycieli są pierwszymi takimi od lat. Od 2012 r. nauczycielskie pensje były zamrożone. Jeszcze w 2015 r. Joanna Kluzik-Rostkowska, minister edukacji w rządzie PO-PSL, mówiła, że „pieniędzy na pensje dla nauczycieli na rok 2016 nie ma”. Pensje zaczęły rosnąć w 2017 r. We wrześniu nauczyciel dyplomowany ma zarabiać o 508 złotych więcej. Rozłożone na półtora roku podwyżki to wzrost o 16 proc.

Materiały zrealizowane przez „Wiadomości” oraz TVP3 Szczecin poniżej.


Piątkowe wydanie „Wiadomości”

Materiał TVP3 Szczecin z wypowiedzią Małgorzaty Biernackiej

źródło:
Zobacz więcej