Katastrofa śmigłowca przy polskiej granicy. Spadł ok. 200 metrów od zabudowań

Maszyna spadła ok. 200 metrów od zabudowań (fot. arch.PAP/Aleksander Koźmiński, zdjęcie ilustracyjne)

Należący do prywatnej firmy lotniczej DSA mały śmigłowiec spadł w Czechach, w pobliżu Nowego Miasta nad Metują, kilka kilometrów od polskiej granicy. Zginęły dwie osoby. Do katastrofy doszło w odległości 200 metrów od zabudowań.

Minister turystyki wśród siedmiu ofiar katastrofy śmigłowca w Nepalu

Siedem osób, w tym minister turystyki Nepalu, zginęło w katastrofie helikoptera w trudnych warunkach atmosferycznych w górach na wschodzie Nepalu –...

zobacz więcej

Przedstawiciele firmy DSA poinformowali, że śmigłowiec typu Enstrom 480 spadł w trakcie lotu ćwiczebnego na trasie Hradec Kralove - Nowe Miasto nad Metują.

„W tej chwili nie mamy żadnych dalszych informacji o okolicznościach tragedii i ściśle współpracujemy z odpowiednimi organami w celu wyjaśnienia przyczyn wypadku” – przekazała DSA na stronie internetowej.

Rzecznik policji Ondrzej Moravcik powiedział dziennikarzom, że we wraku śmigłowca znaleziono zwłoki dwóch osób, a rzeczniczka straży pożarnej Martina Goetzova przekazała, ze na miejsce katastrofy wysłano służby ratunkowe.

– Gdy przyjechali strażacy, maszyna płonęła. Okoliczni mieszkańcy starali się zgasić ogień gaśnicami, ale to nie wystarczyło. Strażacy ugasili ogień dopiero strumieniem wody pod ciśnieniem – powiedziała Goetzova.

Starosta miejscowości Slavonov, w pobliżu której doszło do tragedii, Michal Suchanek stwierdził, że śmigłowiec spadł z dużej wysokości. Runął na pola w odległości ok. 200 metrów od zabudowań.

źródło:

Zobacz więcej