„Trzaskowski chce zamknąć kluby nad Wisłą”. Dwa lokale z muzyką o głośności odkurzacza

Klubokawiarnie na bulwarach wiślanych cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców stolicy (fot. arch. PAP/Jakub Kamiński)

„Trzaskowski chce zamknąć wszystkie kluby nad Wisłą” – alarmuje na Twitterze Jan Śpiewak. „Nie ma zgody na to, żeby PO niszczyło kolejne miejsca kultury” – dodaje. Jak informuje jedna z kawiarni, „od jesieni trwają w UM prace nad nowym konkursem; dopiero teraz przedstawiono nam jego warunki. Niestety wykluczają one miejsca, które stworzyliśmy”. Do sprawy odniósł się rzecznik urzędu miasta: „Trwają konsultacje i będą konkursy. Szkoda, że ktoś wywraca stolik przed końcem rozmów” – napisał na Twitterze.

Trzaskowski: Schetyna wiedział, że zamierzam podpisać kartę LGBT

– Podpisanie karty LGBT+ było moją autonomiczną decyzją – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Ja rozmawiam cały czas z Grzegorzem ...

zobacz więcej

Warszawskie klubokawiarnie na bulwarach wiślanych alarmują, że już niedługo miejsce to może zmienić się nie do poznania.

„Działaliśmy nad Wisłą od lat, z wizją i zapałem tworząc takie nadwiślańskie brzegi, jakie znacie. Zaaranżowaliśmy i ożywiliśmy przestrzeń, która była wcześniej pomijana i niedostępna, aby stworzyć dla Was miejsce wyjątkowe” – czytamy w komunikacie opublikowanym na Facebooku klubokawiarni Grunt i Woda.

„Co roku dostarczaliśmy pomysłów na rozwój, współpracowaliśmy aktywnie z UM, podpowiadaliśmy i wdrażaliśmy (efektywnie) rozwiązania trudnych tematów (hałas, bezpieczeństwo i porządek), pojawiających się zawsze przy tak dużym zainteresowaniu ludzi” – piszą właściciele lokalu.

Jak dodają, tworzyli imprezy i programy kulturalne, muzyczne i sportowe. „Udało się, Wisła ożyła, pokochaliście tę część miasta tak, jak my” – konkludują.

Jak informuje klubokawiarnia, „od jesieni trwają w UM prace nad nowym konkursem”. „Dopiero teraz przedstawiono nam jego warunki. Niestety wykluczają one miejsca, które stworzyliśmy” – czytamy.

Trzaskowski obiecuje, że zrealizuje obietnice pod warunkiem, że radni PiS załatwią mu pieniądze

– Miasto nie udźwignie budowy III, IV i V linii metra – przyznał prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, podczas sesji Rady Warszawy. Po czym zaczął...

zobacz więcej

„Obecny konkurs zakłada tylko dwa lokale z imprezami (do tego muzyka w nich może mieć max 70 dB czyli tyle ile pracujący odkurzacz, a to wyklucza możliwość organizowania imprez), a jednocześnie całkowicie zamknięte (co z kolei wyklucza tańce pod gołym niebem i wydarzenia oraz koncerty plenerowe)” – alarmuje Grunt i Woda.

„Pozostałe lokalizacje nie mają możliwości organizacji imprez, a ich brak uniemożliwia inwestycję w program kulturalny i rekreacyjny. Dochodzi do tego wiele obostrzeń niemożliwych do wykonania. Konkurs przerzuca jeszcze więcej obowiązków miejskich na lokale” – podkreślono w komunikacie.

Klubokawiarnia zaznacza, że na konkurs jest za późno. „Zbliża się kwiecień, konkurs powinien być rozpisany kilka miesięcy temu, w obecnej sytuacji jakiekolwiek nowe miejsca będą mogły wystartować od końca lipca, to oznacza, że od maja do lipca nad Wisłą nie będzie wydarzeń” – napisano.


Do sprawy odniósł się także były kandydat na prezydenta Warszawy Jan Śpiewak. „Trzaskowski chce zamknąć wszystkie kluby nad Wisłą” – napisał na Twitterze. Dodał, że „zabawę nad Wisłą należało ucywilizować, ale to jest gruby skandal”.

„Nie ma zgody na to, żeby PO niszczyło kolejne miejsca kultury” – grzmi w mediach społecznościowych Śpiewak.

Największy w kraju pokaz fajerwerków. Spektakl nad Wisłą w Warszawie

Największe w Polsce widowisko pirotechniczno-świetlne, czyli pokazy fajerwerków w dniu setnej rocznicy odzyskania niepodległości rozświetliły niebo...

zobacz więcej

Rzecznik urzędu miasta: „Szkoda, że ktoś wywraca stolik przed końcem rozmów”

Oświadczenie skomentował w piątek wieczorem na Twitterze rzecznik urzędu m.st. Warszawy Kamil Dąbrowa. „Kolejny raz uspokajam. Rolą @warszawa jest dbanie o bezpieczeństwo i dobrostan warszawiaków. Z bulwarów nad Wisłą nie zniknie kultura i rozrywka. Trwają konsultacje i będą konkursy. Szkoda, że ktoś wywraca stolik przed końcem rozmów” – napisał.

Dąbrowa powiedział w piątek, że rozmowy trwają tak długo, ponieważ interesy wszystkich stron są trudne do pogodzenia. „Klubom zależy na szybkości, a miastu zależy na dobrych, racjonalnych rozwiązaniach, które będą miały przede wszystkim korzyść dla mieszkańców Warszawy i będą uwzględniały potrzeby tych, którzy mieszkają na Powiślu” – powiedział Dąbrowa. Przyznał, że mieszkańcy narzekali na hałas nad Wisłą i że miasto musi to uwzględniać w warunkach konkursu na dzierżawę lokali.


Propozycją ratusza jest podzielenie bulwarów na strefy głośne i ciche. Dąbrowa podkreślił jednak, że maksymalna głośność 70 dB w strefie głośnej, wskazywana przez właścicieli klubów w oświadczeniu, mogła pojawić w negocjacjach, ale nie zostało to wpisane jako warunek konkursowy.

– Byłoby dobrze, żeby ta oferta była różnorodna. Dla tych klubów z taką rogatą duszą – niegrzecznych, które lubią grać długo i intensywnie, długo zatrzymywać swoich gości oraz dla tych klubów czy klubokawiarni o innym charakterze – może nieco spokojniejszym – zaznaczył.

– Trwają negocjację i myślę, że one bardzo szybko się zakończą. Mamy początek wiosny i myślę, że to najwyższy czas, żeby te negocjacje dobiegły końca – powiedział. Kolejne spotkanie władz miasta z potencjalnymi najemcami oraz mieszkańcami odbędzie się we wtorek 26 marca.

źródło:
Zobacz więcej