Piotr Żyła na podium w pierwszym konkursie PŚ w Planicy

Piotr Żyła w pierwszej serii skoczył 242 m (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Piotr Żyła zajął trzecie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w słoweńskiej Planicy. Zwyciężył – po raz pierwszy w karierze – Niemiec Markus Eisenbichler, a drugi był triumfator całego cyklu Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Życiowy sukces Jakuba Wolnego. Polak tuż za podium w Vikersund

W Vikersund odbył się ostatni konkurs cyklu Raw Air. Najlepszy wynik w swojej karierze osiągnął Jakub Wolny. Polak, który po pierwszej serii był na...

zobacz więcej

Żyła po raz 11. w karierze stanął na podium zawodów PŚ, a po raz siódmy w tym sezonie; poprzednio 16 lutego w niemieckim Willingen. Dokładnie sześć lat temu – 22 marca 2013 – skoczek z Wisły na Letalnicy był już trzeci, a w piątek potwierdził, że lubi szybować na „mamutach”. W pierwszej serii uzyskał 242 m.

Japończyk Ryoyu Kobayashi, walczący o małą Kryształową Kulę w lotach, wyrównał ten wynik, ale ponieważ skakał z niższego rozbiegu, to on był liderem na półmetku. Między nim a Polakiem uplasował się jeszcze Eisenbichler – 238,5 m.

W finale Żyła doleciał do 234. metra i objął prowadzenie. Nie cieszył się tym faktem zbyt długo, bo metr bliżej wylądował Eisenbichler. Przewaga z pierwszej serii, a zwłaszcza wyraźnie lepsze noty za styl premiowały Niemca. Wtedy było jasne, że albo on będzie się cieszył z pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata w karierze, albo po raz 13. w sezonie triumfuje Kobayashi.

Azjata uzyskał 220 m i musiał zadowolić się drugim miejscem. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że przed niedzielnym finałem sezonu to Eisenbichler jest – o cztery punkty – bliżej sukcesu w klasyfikacji lotów.

Szanse na włączenie się do walki o Kryształową Kulę w tej specjalności stracili w piątek praktycznie Kamil Stoch i Stefan Kraft.

Mamy mistrza świata i na tym nie koniec. Szalona druga seria

Niespotykany przebieg miał konkurs skoków na normalnej skoczni w Seefeld. Dawid Kubacki został mistrzem świata, choć po pierwszej serii był dopiero...

zobacz więcej

Polak, który w Planicy zwyciężył już trzykrotnie, w tym w obu konkursach przed rokiem, w obu seriach miał najniższe prędkości dojazdowe i osiągnął 211 oraz 209,5 m. Wystarczyło to do 18. miejsca, najniższego w sezonie w konkursach, w których skakał w obu seriach. Niżej był tylko w Zakopanem, gdzie po 36. pozycji na półmetku nie zakwalifikował się do finału.

Z kolei Austriak, który był na podium w czterech poprzednich zawodach, spisał się niewiele lepiej, a 214 i 213 m pozwoliło mu zająć 14. lokatę.

Bohaterem pierwszej serii w polskim zespole był Jakub Wolny. Osiągnął 235,5 m, czyli o 5,5 więcej niż w najdłuższym dotychczas skoku w karierze. Dzięki rekordowej odległości był piąty, ale w finale wylądował 21,5 m bliżej i spadł na 12. pozycję.

W przeciwnym kierunku powędrował Dawid Kubacki. 222 metry w pierwszej próbie pozwoliły mu zająć 14. pozycję, ale po 230 w drugiej przesunął się na siódme miejsce.


Tuż przed nim sklasyfikowano Szwajcara Simona Ammanna. 37-letni czterokrotny mistrz olimpijski spisał się najlepiej w tym sezonie, a 238 m było najlepszym rezultatem drugiej serii.

W sobotę odbędzie się konkurs drużynowy, a Biało-Czerwoni mają startować w składzie i kolejności: Wolny, Stoch, Kubacki i Żyła. Na niedzielę zaplanowano kończące sezon zawody indywidualne, tradycyjnie z udziałem czołowej „30” Pucharu Świata.

źródło:
Zobacz więcej