Minister rozwoju: Wzrost PKB oceniam na minimum 4,5 proc. Polska odporna na spowolnienie

Potwierdzeniem dobrej kondycji gospodarki są nie tylko ostatnie dane GUS, ale też oceny agencji ratingowych (fot. arch. PAP/Jacek Bednarczyk)

– Wzrost PKB na początku roku oceniam na minimum 4,5 proc. – powiedział w czwartek minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Podkreślił, że dane statystyczne dotyczące między innymi produkcji, sprzedaży czy zatrudnienia świadczą o tym, że polska gospodarka potrafi oprzeć się spowolnieniu.

Analitycy: 500 Plus i świadczenia dla emerytów zwiększą tempo wzrostu gospodarki

Agencja ratingowa Fitch podwyższyła prognozy tempa wzrostu PKB Polski na 2019 r. do 4,0 proc. z 3,8 proc. w grudniu, a na 2020 r. do 3,5 proc. z...

zobacz więcej

Zdaniem ministra Kwiecińskiego motorem naszego wzrostu gospodarczego jest przede wszystkim konsumpcja, ale rośnie również udział inwestycji we wzroście PKB.

Szef resortu inwestycji i rozwoju ujawnił, że z nieoficjalnych jeszcze danych wynika, iż nakłady inwestycje w ubiegłym roku wzrosły o ponad 12 proc., co oznacza między innymi, że inwestuje nasz rodzimy biznes.

Kwieciński zaznaczył, że tegoroczne inwestycje unijne będą największe od momentu wejścia Polski do UE.

– Mamy zaplanowane do wydania ok. 70 mld zł, co jest rekordową kwotą - powiedział w Polsat News. Dodał, że pieniądze te w połączeniu z tzw. „piątką Kaczyńskiego” będą stanowiły istotny bodziec do wzrostu gospodarki.

Minister mówił, że potwierdzeniem dobrej kondycji gospodarki są nie tylko ostatnie dane GUS dotyczące między innymi produkcji, sprzedaży czy zatrudnienia, ale też oceny agencji ratingowych.

Przypomniał, że w środę Fitch podniósł prognozy PKB dla Polski na 2019 rok z 3,8 proc. do 4 proc., zaś na 2020 r. z 3 do 3,5 proc. Zauważył też, że agencje ratingowe są zwykle bardzo ostrożne, ale potem podnoszą swoje prognozy.

Kwieciński przyznał, że w tym roku trudno będzie osiągnąć wzrost PKB na poziomie 5 proc. „ze względu na wysoką bazę z ubiegłego roku”, mimo to ocenił dynamikę PKB „na początku roku na minimum 4,5 proc.”.

źródło:

Zobacz więcej