Przewodniczący Parlamentu Europejskiego: Odroczenie brexitu możliwe, ale...

Na razie Wielka Brytania nie zamierza przeprowadzać wyborów do Parlamentu Europejskiego (fot. REUTERS/Vincent Kessler)

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego uważa, że brexit może być przesunięty, ale tylko do 18 kwietnia. Ta data przypada niewiele ponad miesiąc przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Chodzi o zapewnienie czasu na ich przeprowadzenie, gdyby Wielka Brytania miała jednak pozostać we Wspólnocie dłużej.

Premier May apeluje o podpisanie umowy ws. brexitu. „Opinia publiczna ma dość”

Brytyjska premier Theresa May wezwała posłów zasiadających w Izbie Gmin do zrealizowania podjętej w referendum z 2016 r. decyzji o wyjściu z Unii...

zobacz więcej

Antonio Tajani odniósł się do kwestii opóźnienia brexitu, na marginesie unijnego szczytu, który trwa w Brukseli, a na którym wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty jest jednym z głównych tematów.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zwróciła się do 27 państw UE z prośbą o opóźnienie brexitu do 30 czerwca. Sugestia, by dać władzom w Londynie czas tylko do kwietnia, pojawiła się już wczoraj wieczorem, na spotkaniu unijnych ambasadorów.

Dyplomaci tłumaczyli, że potrzebny jest miesiąc, by Wielka Brytania mogła ewentualnie przygotować się do wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Wprawdzie na razie Londyn nie zamierza ich przeprowadzać, ale - jak mówią unijni dyplomaci - może zmienić zdanie, jeśli impas będzie się utrzymywać, a sytuacja na Wyspach pozostanie niestabilna.

Większość unijnych krajów uważa, że należy przesunąć brexit maksymalnie do 22 maja, by nie kolidowało to z wyborami do europarlamentu, które są zaplanowane w dniach od 23 do 26 maja w różnych krajach członkowskich.

Polska z kolei jest przekonana, że należy dać Wielkiej Brytanii szansę i zgodzić się na jej prośbę. – Sytuacja w parlamencie brytyjskim jest bardzo trudna, dlatego nie ma co jej zaostrzać – mówił przed szczytem premier Mateusz Morawiecki.

źródło:
Zobacz więcej