Premier May apeluje o podpisanie umowy ws. brexitu. „Opinia publiczna ma dość”

Theresa May liczy, że termin wyjścia z UE zostanie przesunięty (fot. PAP/EPA/CHRIS J. RATCLIFFE)

Brytyjska premier Theresa May wezwała posłów zasiadających w Izbie Gmin do zrealizowania podjętej w referendum z 2016 r. decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej. Oceniła, że opinia publiczna jest zmęczona przeciągającymi się dyskusjami o brexicie.

Tusk: UE może zgodzić się na krótkie opóźnienie brexitu, ale pod warunkiem

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że możliwe jest krótkie wydłużenie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej,...

zobacz więcej

Przemawiając na koniec kolejnego dynamicznego dnia w brytyjskiej polityce, w którym złożyła wniosek o trzymiesięczne opóźnienie brexitu, szefowa rządu przypomniała, że „minęły niespełna trzy lata, odkąd opinia publiczna zagłosowała za wyjściem z Unii Europejskiej”, co „było największym demokratycznym wyrazem woli w historii naszego kraju”.

– Objęłam stanowisko na podstawie obietnicy, że zrealizuję ten werdykt – podkreśliła.

May tłumaczyła, że „przez dwa lata (od uruchomienia procesu wyjścia z Unii – przyp. red.) posłowie nie byli w stanie zgodzić się na temat tego, w jaki sposób chcą wdrożyć decyzję o wyjściu Wielkiej Brytanii (ze Wspólnoty)”, co doprowadziło do konieczności opóźnienia brexitu, który miał nastąpić 29 marca. Jak zaznaczyła, jest to dla niej źródłem „znacznego, osobistego żalu” wobec posłów.

Zwracając się jednak bezpośrednio do wyborców premier powiedziała, że jest „absolutnie pewna jednej rzeczy: że wy, opinia publiczna, macie dość”.

– Jesteście zmęczeni tymi wewnętrznymi walkami, politycznymi gierkami, używaniem tajemniczych procedur i tym, że posłowie nie mówią o niczym innym niż o brexicie, kiedy wy macie realne obawy dotyczące szkół dla swoich dzieci, publicznej służby zdrowia czy wzrostu liczby przestępstw z użyciem noża. Chcecie, żeby ten etap się wreszcie skończył – ja się z wami zgadzam i jestem po waszej stronie – tłumaczyła.

Jak podkreśliła, „teraz nadszedł moment, w którym posłowie muszą podjąć decyzję”.

– Czy chcą wyjść z Unii na mocy porozumienia, które wprowadza w życie wynik referendum: odzyskuje kontrolę nad naszymi pieniędzmi, granicami i ustawodawstwem, jednocześnie chroniąc miejsca pracy i bezpieczeństwo narodowe? Czy chcą wyjść bez umowy, a może nie chcą wcale wyjść, niszcząc nieodwracalnie zaufanie opinii publicznej nie tylko do tego pokolenia polityków, ale też do całego procesu demokratycznego? – wskazywała.

Brytyjska premier: Rząd złożył wniosek o opóźnienie brexitu do 30 czerwca

Brytyjska premier Theresa May potwierdziła w środę w Izbie Gmin, że zwróciła się do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z wnioskiem o...

zobacz więcej

Bezpośrednio krytykując parlamentarzystów, szefowa rządu powiedziała, że „dotychczas robili wszystko, co tylko możliwe, aby uniknąć wyboru”, decydując „jedynie o tym, czego nie chcą”.

– Będę jednak nadal pracować dzień i noc, aby uzyskać poparcie (Partii Konserwatywnej), Demokratycznej Partii Unionistów i innych dla tego projektu umowy – zapowiedziała, podkreślając jednak, że „nie jest gotowa, aby opóźnić brexit dalej niż do 30 czerwca”.

Premier wykluczyła możliwość zorganizowania drugiego referendum w sprawie opuszczenia Wspólnoty. – Raz już wam zadaliśmy to pytanie i daliście nam swoją odpowiedź – mówiła. – Teraz chcecie, żebyśmy się za to wzięli, i jestem zdeterminowana, żeby to zrobić – dodała.

W środę przed południem May zwróciła się do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii do 30 czerwca. W opublikowanym przez Downing Street liście do Tuska May tłumaczyła, że krótkoterminowe opóźnienie brexitu jest niezbędne w związku z planami doprowadzenia do trzeciego głosowania w parlamencie nad projektem umowy regulującej opuszczenie Wspólnoty przez Zjednoczone Królestwo.

Wcześniej brytyjscy posłowie dwukrotnie odrzucili przedstawioną propozycję porozumienia z Brukselą: najpierw w połowie stycznia (różnicą 230 głosów), a potem w zeszłym tygodniu (różnicą 149 głosów). To oznacza, że May i jej ministrowie muszą przekonać 75 dodatkowych posłów eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej i północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP), aby wygrać ponowne głosowanie w tej sprawie.

źródło:

Zobacz więcej