Porwał autobus z dziećmi i go podpalił. 14 osób w szpitalu

Mężczyzna wznosił okrzyk, by „powstrzymać śmierć ludzi na Morzu Śródziemnym” (fot. PAP/EPA/DANIELE BENNATI)

14 osób, w tym 12 dzieci, trafiło do szpitala koło Mediolanu. Pochodzący z Senegalu kierowca autokaru wiozącego uczniów na wycieczkę uprowadził go i podpalił. Wznosił przy tym okrzyk, by „powstrzymać śmierć ludzi na Morzu Śródziemnym” – podały włoskie media.

BBC: Zamachowiec z Utrechtu był już zatrzymany za związki z Państwem Islamskim

Gökmen Tanis, podejrzany o atak z użyciem broni palnej w Utrechcie, był już zatrzymany przez holenderskie organy ścigania – podało BBC. Powodem...

zobacz więcej

Nikt z poszkodowanych nie jest ranny. Do szpitala trafili z objawami zatrucia dymem.

Sprawcą zdarzenia w miejscowości San Donato Milanese był prowadzący autobus 47-letni Senegalczyk z włoskim obywatelstwem. Kierowca autokaru, w którym było ponad 50 uczniów gimnazjum z okolic miasta Crema, zmienił nagle trasę.

Po chwili zatrzymał pojazd i z nożem w ręku powiedział uczniom, że nikt nie może wysiąść. Wtedy jeden z chłopców zadzwonił do rodziców i opowiedział o tym, co się stało. Ci wezwali karabinierów, którzy ruszyli w pościg.

Kierowca, uciekając, zjechał na pobocze i tam rozlał benzynę w autobusie, a następnie ją podpalił, krzycząc, że chce się zabić. Wykrzyczał też słowa: „Trzeba powstrzymać śmierć ludzi na Morzu Śródziemnym!”.

Karabinierzy wyprowadzili dzieci z pojazdu i aresztowali sprawcę.

Policja ustaliła, że był on już wcześniej karany za jazdę pod wpływem alkoholu i przemoc seksualną. Minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini, komentując ten incydent, zapytał: „Dlaczego osoba z takimi zarzutami kierowała autokarem ze szkolną wycieczką?”.

Podkreśla się, ze dzięki błyskawicznej ewakuacji dzieci nie doszło do tragedii. Zapowiedziano, że dzieci będą pod opieką psychologa.

źródło:

Zobacz więcej