Egzaminy na prawo jazdy czeka paraliż? Przepisy nie nadążają za technologią

Systemy pomagające kierowcom poruszać się po drogach mogą być podstawą do oblania egzaminu (fot. Pexels)

Osoby chcące zdawać egzamin na prawo jazdy mogą się spotkać z poważnymi problemami. Wszystko przez lukę w prawie – zwraca uwagę „Rzeczpospolita”.

Nowe prawa jazdy od 4 marca. Bez adresu

Od 4 marca wydawane prawa jazdy nie będą już zawierały adresu zamieszkania posiadacza, nie trzeba będzie więc ich wymieniać w przypadku zmiany...

zobacz więcej

Większość nowych aut ma zainstalowane systemy pomagające kierowcom poruszać się po drogach, np. kamery ułatwiające parkowanie. Posiadają je także niektóre auta, na których szkolą się przyszli kierowcy, a także pojazdy, na których zdają oni następnie państwowy egzamin.

Takie systemy mogą być jednak uznane za nieprzepisową „istotną pomoc w wykonywaniu zadań egzaminacyjnych”. W konsekwencji egzaminator może uznać, że jego polecenie nie zostało wykonane przez kursanta samodzielnie, co może prowadzić do przerwania egzaminu.

Problem dostrzegła Rada Główna Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. Jesienią 2017 roku wystosowała list do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa z apelem o interpretację przepisów rozporządzenia o przebiegu egzaminów. Określają one sytuacje, w których osoba zdająca egzamin korzysta z materiałów lub urządzeń, które są pomocą.

Departament Transportu Drogowego wskazał, że wszystkie dodatkowe systemy powinny być wyłączone. To jednak rodzi kolejny problem, ponieważ każdy producent instaluje u siebie różne rozwiązania, do tego nie zawsze systemy wspomagania jazdy można wyłączyć. Egzaminatorzy apelują o nowelizację absurdalnych ich zdaniem przepisów.

źródło:
Zobacz więcej