Rzecznik TSUE ogłosi opinię w sprawie pytań prejudycjalnych trzy dni przed wyborami do PE

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE ogłosi opinię w sprawie pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Pytania dotyczą m. in. niezależności Krajowego Rejestru Sądownictwa. To sytuacja podobna do tej sprzed wyborów samorządowych – uzasadnione mogą być wątpliwości co do tego, czy ta zbieżność jest przypadkowa. Sprawę relacjonowała w TVP Info korespondentka TVP w Brukseli Dominika Ćosić.

Luksemburg: W TSUE trwa rozprawa ws. pytań prejudycjalnych SN

Rozprawa ws. pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego, dotyczących m.in. niezależności KRS, trwa w TSUE w Luksemburgu. Według polskich władz KRS jest...

zobacz więcej

TSUE prowadziło wysłuchanie w sprawie pytań prejudycjalnych złożonych przez sędziów polskiego Sądu Najwyższego. Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu Trybunał nie jest właściwym miejscem, by rozstrzygać kwestie organizacyjne pracy sądów w Polsce.

Jak relacjonowała Dominika Ćosić, dyskusja była zacięta. Pod jej koniec pełnomocnik prokuratora generalnego Tomasz Szafrański poprosił, by wykluczyć przewodniczącego TSUE, belgijskiego sędziego Koena Lenaertsa ze składu orzekającego w sprawie Polski. Są przesłanki wskazujące, że sędzia nie jest obiektywny, identyfikuje się z jedną ze stron sporu.

Innym istotnym czynnikiem, który został poruszony, było to, że z formalnego punktu widzenia strona polska powinna zostać poinformowana o składzie sędziowskim rozpatrującym sprawę na 15 dni przed wysłuchaniem. Tymczasem stało się to dopiero w poniedziałek. Polska strona nie mogła np. prosić o wykluczenie pewnych sędziów z postępowania. Zdaniem polskich prawników stanowi to jawne pogwałcenie litery prawa przed TSUE.

Uwagi wymaga również inny aspekt zagadnienia.

– Opinię rzecznika generalnego TSUE w tej sprawie poznamy 23 maja. Będzie to na trzy dni przed wyborami do PE. W przypadku wyborów samorządowych w Polsce wyrok w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym poznaliśmy również dwa, trzy dni przed wyborami, zachodzi więc podejrzenie, że nie jest to całkowity przypadek. (…) Na ogół opinia rzecznika generalnego jest zbieżna, z wyrokiem TSUE – mówiła Ćosić.

Kandydat KE do PE pełnomocnikiem sędziów w rozprawie przed TSUE. „Przecież to jest jakaś kpina”

Kandydat Koalicji Europejskiej do PE Michał Wawrykiewicz reprezentuje sędziów Sądu Najwyższego przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej,...

zobacz więcej

Jak relacjonowała, w dyskusji polska strona podkreślała, że TSUE kieruje się podwójnymi standardami. Jeśli okazałoby się, że Trybunał mówi Polsce, jak powinna reformować sądownictwo, to samo powinna zrobić wobec krajów, które wcześniej wdrożyły takie rozwiązania, jakie teraz wprowadza Polska. Są to m.in. Niemcy, Dania, Hiszpania.

– Komisja Europejska, która wcześniej złożyła do TSUE podobną skargę w związku z ustawą o sądownictwie, tłumaczyła, że mimo iż w Niemczech obowiązują podobne standardy jak te przyjęte w Polsce, to z odpowiedzi KE wynikało, że Niemcy to Niemcy, a Polska to Polska. Kwestia upolitycznienia sędziów, co ma miejsce w Niemczech, gdzie sędziami Trybunału zostają aktywni politycy (jak ostatnio było to w przypadku polityka CDU), sprawa nie budzi kontrowersji, bo nie chodzi o wizerunek sądownictwa – takie mniej więcej uzasadnienie wysłała KE i to zdaniem strony polskiej dowodzi, że stosowane są podwójne standardy. Jedne wobec Polski i Węgier, inne wobec Niemiec, Francji czy Hiszpanii – mówiła Ćosić.

Sprawa jest o tyle istotna, że TSUE może poszerzyć swoje kompetencje o takie, których wcześniej nie przewidywały traktaty unijne. Dlatego też sprawie przyglądają się kraje takie jak Rumunia czy Litwa, również reformujące swoje sądownictwo.

źródło:
Zobacz więcej