Połamane żebra, pęknięta śledziona. 38-latek usłyszał zarzut zabójstwa matki

Mężczyzna nie przyznał się do winy (fot. PAP/Tomasz Gzell)Shutterstock/Shine Nucha)

Prokuratura postawiła zarzut znęcania się nad matką oraz zabójstwa kobiety jej synowi Dariuszowi Januszowi R. Sekcja zwłok wykazała wiele obrażeń, które powstały bezpośrednio przed śmiercią; na ciele były też gojące się rany. – 38-latek nie przyznał się do winy – mówi portalowi tvp.info Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność oddechowa w następstwie zachłyśnięcia krwią.

Recydywista znęcał się nad 91-letnią matką. Grozi mu do 5 lat więzienia

62-letni mężczyzna, podejrzany o znęcanie się nad swoją sędziwą matką, spędzi najbliższe miesiące w areszcie. Decyzję taką podjął sąd w...

zobacz więcej

67-latka zmarła 17 marca w swoim domu w Prostyniu w woj. mazowieckim. Pogotowie około godz. 2 w nocy wezwał jej syn twierdząc, że matka nie żyje. Policjanci odkryli ślady krwi i obrażenia na ciele zmarłej. Zatrzymali dwóch synów denatki i sąsiada.

Sekcja zwłok potwierdziła podejrzenia śledczych. Odkryto wiele obrażeń, które powstały bezpośrednio przed śmiercią. To obrażenia twarzy, złamanie żeber i mostka, pęknięcie śledziony, podskórne wylewy krwawe na tułowiu i kończynach. Biegły odkrył także gojące się już rany, które musiały powstać na długo przed zgonem.

Z zeznań świadków wynika, że Anna Maria R. wielokrotnie skarżyła się na zachowanie syna, który bił ją i obrażał. Zwykle znęcał się, kiedy był pod wpływem alkoholu. Od maja 2018 r. policja odnotowała kilka interwencji w domu rodziny, związanych z nagannym zachowaniem syna wobec matki.

Teraz Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej postawiła Dariuszowi Januszowi R. zarzut znęcania się nad matką i jej zabójstwa. – Mężczyzna złożył wyjaśnienia ale zaprzeczył, że znęcał się nad matką i spowodował jej śmierć – mówi nam rzeczniczka.

38-latkowi grozi dożywocie. Dwa pozostali mężczyźni zatrzymani zaraz po zabójstwie zostali przesłuchani jako świadkowie i zwolnieni do domu.

źródło:
Zobacz więcej