Bogdan Zdrojewski odchodzi z polityki. „Mam swoje zasady”

Bogdan Zdrojewski (fot. arch.PAP/Maciej Kulczyński)

Europoseł PO Bogdan Zdrojewski kończy swoją polityczną karierę. Taką decyzje podjął po tym, gdy zabrakło dla niego miejsca na liście Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej polityk zapowiedział, w rozmowie z portalem gazetawroclawska.pl, że nie będzie kandydował do Sejmu.

Schetyna: Wierzę, że PO zaakceptuje listy do PE

Wierzę, że PO jest mądrą partią i zaakceptuje listy wyborcze do PE – powiedział przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Ujawnił, że na listach...

zobacz więcej

Były minister w rządzie Donalda Tuska był gotowy startować do PE nawet z ostatniego miejsca. – Niektórzy eurodeputowani nie wykazali chęci kontynuowania swojej misji w Brukseli i Strasburgu – oświadczył kilka dni temu szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Zapowiedział wówczas, że będzie proponował obecnemu europosłowi Bogdanowi Zdrojewskiemu powrót do polityki krajowej.

W rozmowie z portalem onet.pl Zdrojewski stwierdził, że jest mu smutno. Zaznaczył jednak, że nie zamierza się obrażać. „Mam pretensję o formę, pewien brak klasy czy też nawet odwagi, by tę decyzję mi przekazać osobiście. Byłem poinformowany, że mogę nie otrzymać »jedynki«, znam uwarunkowania. Byłem gotowy na pomoc w tych wyborach z każdego miejsca” – oznajmił.

Były senator zapowiedział w rozmowie z portalem gazetawroclawska.pl, że nie będzie startował w wyborach do Sejmu. „Nie widzę się w tym rozkołysanym emocjonalnie parlamencie” – stwierdził i dodał, że jest „to miejsce ostrych sporów, nie ma szans na osiąganie kompromisów.

Polityk zaznaczył, że od dawna informował Schetynę, że do Sejmu się nie wybiera. „Mam swoje zasady. Nie wracam do ról, które już pełniłem” – oświadczył.

Bogdan Zdrojewski przekonuje, że ma wiele ciekawych propozycji pozapolitycznych. Przyznaje jednak otwarcie, że marzy mu się powrót do pracy naukowej i zajęć ze studentami.

źródło:
Zobacz więcej