Ziobro: Wnioski o uchylenie immunitetów siedmiu sędziom i prokuratorom z okresu PRL

„Chcemy, by osoby, które dopuściły się niegodziwych czynów zbrodni sądowych, odpowiedziały za te swoje zachowania” (fot. arch.PAP/Piotr Nowak)

Pion śledczy IPN skierował do sądów dyscyplinarnych wnioski o uchylenie immunitetów siedmiu sędziom i prokuratorom z okresu PRL. Mają one pozwolić na pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej m.in. za bezprawne pozbawienie wolności osób sprzeciwiających się stanowi wojennemu.

Ziobro o noweli ustawy o IPN: Nie ma zagrożenia, że zablokuje możliwość dyskusji

– Nie istnieje żadne zagrożenie, że przepis noweli ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej będzie blokował możliwość dyskusji czy pokazywania faktów...

zobacz więcej

O wnioskach pionu śledczego IPN do sądów dyscyplinarnych poinformowali we wtorek w Warszawie minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro oraz dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca prokuratora generalnego prok. Andrzej Pozorski.

– Sprawiedliwość nie jest rychliwa, ale w wymiarze symbolicznym jednak nadszedł czas, aby ta sprawiedliwość była wymierzana. Przekleństwem polskich przemian i tego, co działo się w ostatnich 30 latach była naiwna wiara wielu osób w to, że wymiar sprawiedliwości sam pozbędzie się ludzi, którzy byli zakałą sądownictwa i prokuratury, i którzy wsławili się tym, że w służbie władzy komunistycznej, a w tym pierwszym okresie w służbie sowieckim najeźdźcom, byli gotowi dopuszczać się największych podłości przy pomocy narzędzi prawnych – powiedział Ziobro.

– Chcemy, by osoby, które dopuściły się niegodziwych czynów zbrodni sądowych, odpowiedziały za te swoje zachowania – podkreślił prokurator generalny. Dodał też, że do tej pory wymiar sprawiedliwości pozbył się tylko jednego sędziego, który w okresie komunizmu w Polsce wydawał polityczne wyroki.

Sędziowie i prokuratorzy z okresu PRL mają odpowiedzieć za bezprawne pozbawienie wolności osób, które sprzeciwiały się wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. i protestowały przeciwko komunistycznym władzom. Z wnioskami o uchylenie immunitetów tym osobom wystąpiła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie, której pracami kieruje prok. Marek Rabiega. Wskutek działań PRL-owskich sędziów i prokuratorów – jak podał pion śledczy IPN – co najmniej 10 osób zostało bezprawnie skazanych za opozycyjną działalność. Surowe wyroki więzienia i przetrzymywanie w areszcie – jak podkreślili prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej – złamały życie wielu pokrzywdzonych, a wśród nich byli nawet uczniowie szkół średnich.

Cimoszewicz jak Schetyna. Też chce likwidacji IPN

Były premier Włodzimierz Cimoszewicz uzależnił przyszłość Instytutu Pamięci Narodowej od rządów PiS. Na antenie TVN24 dowodził, że gdy dojdzie do...

zobacz więcej

Sprawa dotyczy trzech byłych sędziów Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego i czterech byłych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Koszalinie i jest rezultatem prowadzonego od września 2016 r. śledztwa IPN, w którym poddano analizie ponad 20 postępowań karnych prowadzonych w latach 1981-1982.

Na tym etapie postępowania prokuratura nie podjęła decyzji o ujawnieniu nazwisk byłych sędziów i prokuratorów, ale – jak zapowiedział Ziobro – być może zostaną one ujawnione. – Podejmę się oceny prawnej tej sprawy i jeśli będą ku temu możliwości, to osobiście podejmę decyzję o ujawnieniu tych nazwisk. Oczywiście w ramach prawa, bo uważam, że osoby, które dopuściły się tak haniebnych czynów, nie zasługują na to, aby ich nazwiska były ukrywane – ocenił Ziobro.

– Dobrze, by wszyscy się dowiedzieli, jak się nazywają, z imienia i nazwiska, niezależnie od ostatecznej oceny prawnej tych czynów, jaka nastąpi... Czy sądy, a ufam, że tak, uchylą immunitety... czy pociągną tych ludzi do odpowiedzialności karnej, bo o to będzie wnioskował prokurator – dodał.

Prokurator generalny poinformował, że „wśród tych, co do których prokuratura IPN występuje o uchylenie immunitetu, są dwaj jeszcze do niedawna sędziowie Sądu Najwyższego”. – W tym jeden z tych sędziów – dziś w stanie spoczynku – niemal do końca zeszłego roku był jeszcze orzekającym sędzią SN; tego sądu, który tak gwałtownie protestował przeciw zmianom, jakie proponowaliśmy – mówił Ziobro. Dodał też, że dzięki obecnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości powstała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, która będzie mogła dochodzić sprawiedliwości w sprawie sędziów i prokuratorów PRL-u.

IPN żąda sprostowania ws. słów reporterki o „polskim i nazistowskim reżimie”

Instytut Pamięci Narodowej zamierza wezwać amerykańską stację telewizyjną MSNBC do sprostowania słów jej dziennikarki Andrei Mitchell o „polskim i...

zobacz więcej

Minister sprawiedliwości skrytykował przy tym dotychczasowe działania Sądu Najwyższego, które – w jego ocenie – nie dokonały rozliczeń z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości z okresu komunizmu w Polsce. – W zasadzie żaden sędzia stalinowski, który uczestniczył w zbrodniach sądowych, do tej pory nie poniósł odpowiedzialności – mówił Ziobro, przypominając, że sędzia SN Józef Iwulski, zastępca prezes SN Małgorzaty Gersdorf, również „wydawał wyroki w okresie komunistycznym, które są określane i oceniane jako wyroki związane z postępowaniami politycznymi”.

– Nie oceniam w tej chwili pod kątem prawnym tych wyroków wydawanych przez pana Iwulskiego, ale przypominam ten fakt, że opinia publiczna orientuje się przecież na ten temat – mówił Ziobro.

Szef pionu śledczego IPN prok. Andrzej Pozorski powiedział, że śledztwo, którego rezultatem są wnioski o uchylenie immunitetów, dotyczy tzw. zbrodni sądowych i – jak podkreślił – „jest najobszerniejszym postępowaniem, jakie w ogóle było prowadzone w historii IPN i to pod względem zarówno osób, które ewentualnie mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej, jak i również pod względem przedmiotowym”.

Poinformował też, że „dwa wnioski zostały skierowane do Izby Dyscyplinarnej SN, gdyż dotyczy to sędziów, którzy orzekali w Sądzie Najwyższym, jeden wniosek został skierowany do sądu dyscyplinarnego przy sądzie apelacyjnym - z uwagi na to, że dotyczy to czynnego zawodowo sędziego, a cztery wnioski zostały skierowane do sądu dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym, bo dotyczą te wnioski czterech byłych prokuratorów” – wyjaśnił.

Szef pionu śledczego IPN podał też, że obecnie prokuratorzy IPN prowadzą ponad 110 postepowań dotyczących tzw. zbrodni sądowych.

Zamieszki w Warszawie? Apel do narodowców o odwołanie demonstracji

Na środę działacze Ruchu Narodowego zaplanowali manifestację przez Ambasadą Izraela w Warszawie. Publicyści i politycy apelują o odwołanie...

zobacz więcej

Zaznaczył, że w opiniach służbowych sędziów z lat 1982-84 można znaleźć oceny odnoszące się m.in. do ich praktyki orzeczniczej. Wymienił przykładowe opinie dotyczące tych sędziów: „z całym zaangażowaniem orzeka w sprawach o charakterze politycznym; z powodzeniem realizuje w praktyce wskazania partii w dziedzinie umacniania praworządności i porządku; w orzecznictwie dostrzega i docenia potrzebę eksponowania w nim roli prawa i represji karnej w warunkach stanu wojennego; w rozpatrywanych sprawach odwoławczych okazuje zrozumienie istoty toczącej się walki politycznej; postawa jego w tym za zakresie została sprawdzona w okresie stanu wojennego, gdy wyraził pełną gotowość do obrony zdobyczy socjalizmu”.

– To te przesłanki przyświecały tym sędziom, żeby wydawać takie, a nie inne orzeczenia – podkreślił Pozorski.

Pion śledczy IPN przekazał, że w ogłoszonej we wtorek sprawie „decyzje sędziów i prokuratorów prowadziły do pozbawienia wolności osób, które w różnych formach okazywały sprzeciw wobec wprowadzenia w Polsce stanu wojennego oraz odebrania obywatelom podstawowych praw i wolności”. „Były one skazywane i represjonowane, mimo że nie dopuściły się przestępstw. Ich sprzeciw sprowadzał się do wyrażania politycznych opinii zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Potwierdził to po przemianach ustrojowych w Polsce Sąd Najwyższy, uniewinniając wszystkich skazanych” – podkreślił Instytut.

Do bardziej drastycznych przykładów politycznej dyspozycyjności sędziów i prokuratorów – jak podali prokuratorzy IPN – należy pozbawienie wolności dwóch uczniów drugiej klasy liceum ogólnokształcącego w Słupsku, którzy malowali na murach hasła „WRON-a Orła nie pokona”, „Precz z WRON” i symbole Polski Walczącej.

W innej sprawie sąd wymierzył karę 3,5 roku więzienia księdzu z powodu wygłoszonego przez niego podczas nabożeństwa kazania. Na rok pozbawienia wolności sąd skazał również młodego robotnika, który napisał na murze: „Precz z Juntą”, „Solidarność”, „Precz z komunizmem”, „Śmierć PZPR”. Sąd uznał, że oskarżony „lżył ustrój Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i jej naczelne organy” oraz „nawoływał do obalenia władzy”.

Śledztwo w sprawie sędziów i prokuratorów z okresu PRL zostało wszczęte na wniosek Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym – Oddział w Koszalinie. Według Stowarzyszenia – jak podał pion śledczy IPN – zapadłe w latach 1981-1982 decyzje Sądu Pomorskiego Okręgu Wojskowego i Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Koszalinie były aktami bezprawia i stanowiły represje z przyczyn politycznych.

źródło:

Zobacz więcej