Będą informacje o wysokości wynagrodzeń w ofertach pracy

Ministerstwo pracy poparło poselski projekt zobowiązujący do wskazywania stawki już na tym etapie (fot. arch. PAP/Michał Walczak)

Szukający pracy prawdopodobnie już na etapie przeglądania ofert będą znać wysokość wynagrodzenia proponowaną przez pracodawców. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poparło poselski projekt zobowiązujący do wskazywania stawki wynagrodzenia – podaje gazetaprawna.pl.

Poczta Polska planuje zatrudnić nawet 600 osób

Nawet 600 osób zamierza zatrudnić Poczta Polska. Spółka uruchamia rekrutację w związku z rozwojem e-commerce. Na umowę o pracę zatrudni listonoszy,...

zobacz więcej

Propozycja zakłada, że pracodawca powinien informować o kwocie proponowanego wynagrodzenia brutto. Mógłby wskazać tę kwotę w formie widełek, podając najwyższą i najniższą wysokość, ale w takim wypadku powinien zamieścić również informację, że ostateczna kwota podlega negocjacjom. Miałoby się to odbywać w dowolnej formie, np. ogłoszenia internetowego.

Za niedopełnienie tego obowiązku przewidziane są sankcje karne. Brak zamieszczonej informacji byłby wykroczeniem zagrożonym grzywną od 1 do 30 tys.

Z pomysłem nowelizacji kodeksu pracy w tym kierunku wyszli posłowie Nowoczesnej, jednak przychyla się do niego również sam resort pracy.

– Nie ma stanowiska rządu do tego projektu, ale opinia naszego resortu jest pozytywna. Wymaga on jednak prac legislacyjnych – podkreślił Stanisław Szwed, sekretarz stanu w MRPiPS.

Praca marzeń czeka. Trzeba lubić ptaki i traktory

Od 14 lat wyspa Lihou leżąca w kanale La Manche ma jednego opiekuna, ale ten ogłosił, że we wrześniu zrezygnuje z pracy. Rozpoczęły się...

zobacz więcej

Jak dodał, „system widełkowego określania wysokości płac na stanowiskach obowiązuje już w sferze budżetowej i wywołuje pewne wątpliwości. Na pewno temat jawności płac wymaga kompleksowej analizy. Ale zgadzamy się co do kierunku zmian zawartego w projekcie”.

– Wysokość wynagrodzenia w Polsce to temat tabu. W naszych realiach zdarzają się przypadki, gdy pracodawca na etapie rozmowy kwalifikacyjnej pyta kandydata o to, za ile najmniej podjąłby zatrudnienie – tłumaczył portalowi Witold Zembaczyński, poseł Nowoczesnej. Jak uważa wnioskodawca projektu, „jawność płac ograniczyłaby też nierówność wynagradzania kobiet i mężczyzn oraz ułatwiłaby osobom młodym podjęcie świadomej decyzji co do kierunków kształcenia”.

Zmianę przepisów popierają związki zawodowe, w tym NSZZ „Solidarność”, której zdaniem brak informacji o wysokości pensji ma na celu zatajanie nierównego traktowania pracowników i pozyskanie zatrudnionych jak najniższym kosztem. Przeciwko jest z kolei Konfederacja Lewiatan, wskazująca, że takie informacje powinno zamieszczać się dobrowolnie, a nie pod groźbą sankcji karnych.

źródło:
Zobacz więcej