Broniarz przeprasza rodziców za groźby. Ale ich nie wycofuje

Zrobił to po fali krytyki szef ZNP powiedział, że może przeprosić rodziców (fot. PAP/Jakub Kamiński)

– Jeśli rodzice poczuli się przestraszeni moimi słowami, to śmiało mogę powiedzieć, że nie było to moim celem i mogę ich przeprosić – powiedział na antenie TVN24 szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz. Wcześniej groził, że doprowadzi do zablokowania promocji uczniów do następnej klasy i rekrutacji do placówek.

Mazurek: próba wykorzystania dzieci to skandal, Broniarz powinien się wycofać i przeprosić

„Wypowiedzi Broniarza szefa ZNP są skandalem i grą polityczną” – oceniła Beata Mazurek. „Zapowiedź sparaliżowania systemu oświaty oraz próba...

zobacz więcej

Takie zapowiedzi wygłosił Broniarz podczas wywiadu dla Radia Zet, dodając, że nie chce już rozmawiać z minister edukacji Anną Zalewską, lecz z samym premierem, Mateuszem Morawieckim. Oświadczył, że poza strajkiem, który i tak może sparaliżować egzaminy, ma jeszcze jeden „oręż”.

– Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi kompletny kataklizm – oświadczył lider ZNP.

Wypowiedź ta spotkała się z ostrą krytyką. Rzeczniczka MEN Anna Ostrowska określiła ją mianem „działania wyjątkowo nieodpowiedzialnego, dla którego nie ma usprawiedliwienia”.

„Zapowiedź sparaliżowania systemu oświaty oraz próba wykorzystania dzieci, młodzieży oraz rodziców jest absolutnie niedopuszczalna. Powinien się natychmiast wycofać i przeprosić uczniów i rodziców” – napisała na Twitterze rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości, Beata Mazurek.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin określił Broniarza (który przeprosił, ale się nie wycofał) mianem „postkomunistycznego śpiocha”.

– Kiedy rządziło SLD, siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy, jak rządziła Platforma Obywatelska , to robił to samo, bo zauważył, że PO w dużej mierze zapewnia i realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wtedy, gdy rządzi prawica – zwrócił uwagę Sellin.

Komentując groźbę strajku w oświacie wiceszef resortu kultury podkreślił, że „żaden rząd w ostatnich 30 latach nie zapewnił nauczycielom takiej podwyżki, jaką my zaproponowaliśmy”.

„Gazeta Wyborcza” nazwała podwyżki dla nauczycieli mianem rozdawnictwa.

źródło:
Zobacz więcej