Magazyn w kaplicy, a wkoło traktory. Kiedyś modlił się tu ostatni król Polski

Grodno, kaplica i park maszynowy w 2010 roku (fot. google.maps)

Kaplica w Grodnie, w której modlił się Stanisław August Poniatowski, poszła pod młotek jako magazyn. Wraz z 4 hektarami terenu kupił ją miejscowy biznesmen. Wierni chcieliby, żeby udostępnił im budynek byłej świątyni – informuje w serwisie internetowym TV Biełsat.

225 lat temu król Stanisław August Poniatowski ustanowił Order Virtuti Militari

22 czerwca 1792 r. król Stanisław August Poniatowski dla uczczenia zwycięstwa w bitwie pod Zieleńcami, w czasie wojny w obronie Konstytucji 3 Maja,...

zobacz więcej

12 marca, na trzeciej aukcji sprzedano kaplicę wraz z przylegającym do niej terenem. Właścicielem obiektu został prywatny przedsiębiorca – Andrej Bujanouski – informuje portal.

Niewielki kościółek na Poniemuniu stoi w parku przy rezydencji Stanisława Augusta Poniatowskiego. Pałacyk myśliwski i przyległy teren na wysokiej skarpie nad Niemnem przechodziły z rąk do rąk. Pod koniec XIX wieku świątynię przebudowano w stylu neogotyckim.

Wierni modlili się w niej do 1939 roku. Potem kaplica podzieliła los wielu innych świątyń – została zamknięta przez komunistów. W byłym królewskim folwarku urządzono sowchoz, a na terenie wokół z kaplicy zbudowano garaże punktu obsługi maszyn rolniczych. Z samej świątyni zdjęto krzyż i zamieniono ją na magazyn, gdzie przechowywano sprzęt rolniczy i olej maszynowy.

Katastrofa w Nieświeżu. Zagrożona krypta ze szczątkami Radziwiłłów

Woda podtapia Kościół Bożego Ciała w Nieświeżu na zachodniej Białorusi. W podziemiach świątyni znajduje się krypta, w której spoczywa około 100...

zobacz więcej

Na początku lat 90. budynek zbadali historycy. Odkryto wtedy płaskorzeźbę z królewskim herbem. Znalezisko przekazano do muzeum, ale na losy kaplicy to nie wpłynęło. Chociaż została uznana za obiekt zabytkowy, nadal figurowała jako magazyn należący do przedsiębiorstwa Hrodnapramtechnika.

Ksiądz Jauhien Barysiuk wraz ze swoimi parafianami starał się o zwrot budynku wiernym od prawie 20 lat. W 2007 roku udało im się nawet zarejestrować parafię pw. Najświętszego Zbawiciela i Wszystkich Świętych. Jednak ani podpisy, ani petycje wysyłane do Ministerstwa Kultury w Mińsku, nie robiły na urzędnikach wrażenia.


– Zbywano nas tym, że świątynia znajduje się na terenie Hrodnapramtechniki, że tam jest skład maszyn, duży ruch kołowy i to niebezpieczne dla ludzi – cytuje księdza Barysiuka portal.



Proboszcz tłumaczy, że wspólnoty nie było stać na kupno nieruchomości. – Trzeba by było wykupić cały teren, bo nie przewidziano sprzedaży częściowej – mówi. Ksiądz Barysiuk odprawia nabożeństwa dla mieszkańców Poniemunia w cmentarnej kaplicy przy ul. Antonowa. Szacuje, że na msze do kaplicy królewskiej przychodziłoby co najmniej 150 osób. Podobno budynek wewnątrz jest w dobrym stanie, chociaż od wojny nikt tam nie robił remontu.

źródło:
Zobacz więcej