Oficerowie FSB i dowódcy okrętów. Są sankcje po agresji w Cieśninie Kerczeńskiej

UE wdraża sankcje za agresję rosyjską wobec Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim (fot. REUTERS/Murad Sezer)

UE objęła w piątek oficjalnie sankcjami ośmiu rosyjskich urzędników odpowiedzialnych za agresję rosyjską wobec Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim. Ich nazwiska trafiły do Dziennika Urzędowego UE. Wcześniej sankcje uzgodnili ministrowie państw członkowskich.

Bruksela nałoży sankcje na Rosję za atak na Morzu Azowskim

Będą unijne sankcje na Rosję za atak na ukraińskie okręty w pobliżu Morza Azowskiego. Trwają dyskusje o wpisaniu 12 osób na czarną listę, choć ta...

zobacz więcej

Rosjanie zostali objęci sankcjami „za działania podważające lub narażające na szwank integralność terytorialną, suwerenność i niezależność Ukrainy”. Decyzję podjęto w odpowiedzi na eskalację napięć w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim oraz na naruszenie przez Rosję prawa międzynarodowego. Zdaniem UE Rosja użyła sił zbrojnych wobec Ukrainy bez uzasadnienia.

Wśród objętych sankcjami urzędników są: szef zarządu ds. granicy FSB na Krymie oraz jego zastępca, trzech oficerów dowodzących okrętami patrolującymi granicę oraz okrętem zwalczającym łodzie podwodne, którzy brali udział w działaniach uniemożliwiających statkom ukraińskim dostęp do ukraińskiego wybrzeża Morza Azowskiego, oraz dowódca Sił Zbrojnych Rosji odpowiedzialny za siły wojskowe w regionie, w tym na nielegalnie przyłączonym Krymie i w Sewastopolu.

– Wymienione osoby brały udział w działaniach, które doprowadziły do zatrzymania marynarzy ukraińskich i zajęcia okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej w dniu 25 listopada 2018 r. Publikacja tej decyzji jest równoległa z podobnymi oświadczeniami naszych partnerów transatlantyckich, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jest to silna odpowiedź na nieuzasadnione użycie siły przez Federację Rosyjską i demonstracja jedności transatlantyckiej – poinformowała w piątek dziennikarzy rzeczniczka KE Maja Kocijanczicz.

Jak dodała, UE nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i Sewastopola i uważa ją za bezpośrednie wyzwanie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. – UE powtarza, że oczekuje od Rosji uwolnienia nielegalnie zatrzymanych ukraińskich marynarzy i zwrotu okrętów bezwarunkowo i bezzwłocznie – zaznaczyła.

Zielone światło UE dla sankcji za agresję Rosji na Morzu Azowskim

– W poniedziałek na spotkaniu w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych krajów UE mają dać zielone światło dla nałożenia sankcji w związku z...

zobacz więcej

Kraje UE przedłużyły także obowiązywanie wcześniej przyjętych sankcji o kolejnych sześć miesięcy, do 15 września 2019 r. Z listy usunięto jedną zmarłą osobę. Na liście sankcyjnej znajduje się obecnie 170 osób i 44 podmiotów. Zabroniono im podróżowania do UE i zamrożono ich aktywa. Ponadto unijne podmioty mają zakaz udostępniania im środków finansowych.

Przywódcy unijni na szczycie w Brukseli 11 grudnia zażądali od Rosji natychmiastowego uwolnienia wszystkich zatrzymanych marynarzy ukraińskich, zwrotu zajętych okrętów i umożliwienia swobodnego przemieszczania się wszystkich statków przez Cieśninę Kerczeńską.

Pod koniec listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskie, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez Cieśninę Kerczeńską, kontrolowaną przez Rosję. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano; ostatnio ich areszt przedłużono do 24 kwietnia. Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. UE zabiega o uwolnienie ukraińskich marynarzy.

Według Kijowa Rosjanie starają się przejąć kontrolę nad Morzem Azowskim i zablokować pracę ukraińskich portów w Mariupolu i Berdiańsku. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw, które mają na nich swobodę żeglugi.

Ukraińscy marynarze przetrzymywani w moskiewskich aresztach należą do załóg trzech niewielkich okrętów. Rosjanie ostrzelali jednostki m.in. z myśliwca i śmigłowca bojowego. Ukraina uznała incydent za akt agresji. Władze Rosji zarzucają marynarzom nielegalne przekroczenie granicy państwowej.

źródło:

Zobacz więcej