Trudny powrót znad Morskiego Oka. Turyści podtrzymywali pijanego fiakra

Fiakier wiózł turystów do Palenicy Białczańskiej (fot. arch. PAP/Grzegorz Momot)

Nietrzeźwy fiakier wiózł turystów trasą spod Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej – informuje „Tygodnik Podhalański”. Był tak pijany, że dwóch pasażerów musiało go przytrzymywać, by nie spadł z wozu. Jazdę przerwali dopiero strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Turyści nad Morskim Okiem ryzykują życiem. 550 pouczeń w 4 godziny [WIDEO]

Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zwracają uwagę na nieodpowiednie zachowanie turystów nad Morskim Okiem. Wielu z nich mimo zakazu wchodzi na...

zobacz więcej

W czwartek po godz. 16 strażnicy TPN zatrzymali fiakra do kontroli w rejonie Wodogrzmotów Mickiewicza. Szybko zorientowali się, że woźnica jest nietrzeźwy i wezwali policyjny patrol.

Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna, mieszkaniec gminy Bukowina Tatrzańska, miał ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego stan najwyraźniej nie niepokoił pasażerów, bo żaden z nich nie interweniował. Co więcej, dwóch z nich przytrzymywało fiakra pod ręce, żeby nie zsunął się z wozu.

Taka jazda mogła skończyć się tragedią, wozem jechały m.in. dzieci. Po interwencji strażników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i policji pasażerowie w dalszą drogę musieli wyruszyć pieszo.

Woźnica prawdopodobnie straci licencję na przewóz osób na terenie TPN.



źródło:
Zobacz więcej