„Niemcy uratowały honor polskiego społeczeństwa. Tusk reprezentował Niemcy”

W opinii posła Krzysztofa Mieszkowskiego, „Niemcy uratowały honor i dumę polskiego społeczeństwa” (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

– Panie ministrze, ja panu odpowiem, czyim reprezentantem był pan Donald Tusk – Niemców. Proszę to zapamiętać. To Niemcy uratowały honor i dumę polskiego społeczeństwa, a nie polski rząd, niestety. I to jest skandal – mówił w czwartek w Sejmie poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski.

Mieszkowski: Scena zbiórki na zabójstwo Kaczyńskiego była dowcipna i przewrotna

Scena zbiórki na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego w „Klątwie” „była dowcipna i bardzo przewrotna, a publiczność miała dużo radości w związku z tym”...

zobacz więcej

Słowa padły w debacie nad wystąpieniem ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2019 r. Czaputowicz odnosił się m.in. do zarzutów opozycji, która krytykowała go za słowa o tym, że Donald Tusk nie był kandydatem Polski na szefa Rady Europejskiej. – Skoro »27 do jednego«, a Polska głosowała przeciwko, bo miała swojego przedstawiciela Jacka Saryusza-Wolskiego, a państwo członkowskie może zgłosić tylko jednego kandydata, to wiadomo, że jednocześnie nie może poprzeć innego kandydata, Donalda Tuska, który nie był przedstawicielem Polski – mówił minister.

– Skoro nie był polskim kandydatem, to pozostaje pytanie, kogo reprezentował – zgodził się minister z głosami, które padały z ław poselskich, podczas jego wyjaśnień wygłaszanych z mównicy. – Oczekiwałbym od państwa wyjaśnienia, czyim był kandydatem – powtórzył, odpowiadając na stawiane przez posłów nieformalne pytania.


– Panie ministrze, ja panu odpowiem, czyim reprezentantem był pan Donald Tusk – Niemców. Proszę to zapamiętać. To Niemcy uratowały honor i dumę polskiego społeczeństwa, a nie polski rząd, niestety. I to jest skandal – odniósł się do słów ministra Mieszkowski.

Poseł Nowoczesnej skomentował też opinie, że opozycja totalna donosi na Polskę instytucjom unijnym. Zwracając się w stronę członków rządu, stwierdził, że „Unia Europejska ratuje polską konstytucję” przed działaniami władz w Warszawie.

– Dyrektorzy teatrów, kuratorzy festiwali pytają mnie w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech, co się dzieje z polską demokracją. Odpowiadam im, że polską demokrację najlepiej widać w dziełach polskich artystów i artystek. To oni uprawiając polską sztukę dają nam powód do dumy – mówił poseł Nowoczesnej, wymieniając m.in. Agnieszkę Holland i Nergala z zespołu Behemoth. – To oni uprawiają politykę zagraniczną, a nie pański urząd – dodał.

źródło:
Zobacz więcej