CBA zatrzymało wydawcę „Wprost” i „Do Rzeczy”

Agenci CBA zatrzymali cztery osoby w sprawie wyłudzenia prawie 29 mln zł na szkodę firmy specjalizującej się w budowie i remontach infrastruktury kolejowej poprzez fikcyjne umowy i faktury. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal tvp.info, wśród zatrzymanych jest wydawca tygodnika „Wprost” i „Do Rzeczy” Michał M. Lisiecki. Nieoficjalnie ustaliliśmy też, że trzech podejrzanych zostało zatrzymanych dziś rano, ale Lisieckiego zatrzymano już we środę. Na przyspieszenie jego zatrzymania zdecydowano się, gdy śledczy ustalili, że wybiera się za granicę. Przed godz. 13 Lisiecki usłyszał zarzuty karne. Zgadza się na podawanie jego nazwiska i wizerunku.

„2 tys. osób straciło 600 mln zł”. CBA zatrzymało pracowników Alior Banku

Na polecenie łódzkiej prokuratury agenci poznańskiej delegatury CBA zatrzymali nad ranem 12 osób – wśród nich byłych i obecnych pracowników Alior...

zobacz więcej

Sprawę zatrzymań potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

– Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzi czynności w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień przez syndyka i inne osoby przez wyprowadzanie pieniędzy z mas prowadzonych upadłości, a następnie ich pranie przy użyciu szeregu fikcyjnych podmiotów gospodarczych – podał rzecznik.

W tym śledztwie na terenie Warszawy i okolic, a także Torunia i Lublina, śledczy zatrzymali cztery osoby.

– W toku postępowania zatrzymani przez CBA na podstawie szeregu pozornych umów i ustnych porozumień wystawiali fikcyjne faktury VAT, na podstawie których wyprowadzili z masy upadłość jednej ze spółek środki pieniężne. W prokuraturze usłyszą zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień, działania na szkodę spółki i fałszowania dokumentacji – stwierdził Brodowski.

Według śledczych Biura łączna wysokość ustalonej dotychczas szkody wynosi prawie 29 mln zł.

Rzecznik CBA przypomniał, że do tego postępowania w kwietniu 2017 r. zatrzymano już pięć osób, w tym syndyka działającego na szkodę upadłych spółek. Łącznie w sprawie jest 22 podejrzanych.

„Kolejne ogniwa w schemacie”. Prezesi dwóch spółek zatrzymani przez CBA

Agenci białostockiej delegatury CBA zatrzymali dwie osoby – prezesów polskiej i czeskiej spółki – które podejrzewane są o działalność w...

zobacz więcej

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, sprawa jest nadzorowana przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Oprócz Lisieckiego zatrzymano też Wiolettę R., Michała F. i Marcina K.

„W toku postępowania prokuratorzy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza działała w okresie od 2012 do 2015 roku na terenie Warszawy. W tym czasie członkowie grupy doprowadzili do powstania znacznej szkody majątkowej w wysokości blisko 40 milionów złotych na szkodę Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury sp. z. o. o.” – czytamy w komunikacie.

Według śledczych PK „działania grupy polegały na przywłaszczeniu środków finansowych pochodzących z masy upadłości poprzez zawieranie szeregu umów i ustnych porozumień na rzekome usługi, za które wystawiane były poświadczające nieprawdę dokumenty w postaci nierzetelnych faktur”.

Poinformowano także, że zatrzymanym zarzuca się m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, spowodowanie szkody w wielkich rozmiarach oraz dopuszczenie się przestępstw skarbowych.

Czyny zarzucone podejrzanym zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Radca prawny PMPG Paulina Piaszczyk poinformowała, że mimo usłyszenia zarzutów Lisiecki zgadza się na podawanie jego wizerunku i nazwiska.

źródło:
Zobacz więcej