Ambasador RP wezwany do białoruskiego MSZ w związku z oświadczeniem IPN o „Burym”

Żołnierze 3. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej (fot. pl.wikipedia.org)

Ambasador Polski na Białorusi był dziś w białoruskim MSZ. Został wezwany w związku z oświadczeniem IPN w sprawie działalności kapitana Romualda Rajsa, pseudonim „Bury”. Instytut Pamięci Narodowej uznał, że w świetle najnowszych badań kapitan Rajs i dowodzona przez niego 3. Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego nie dopuścili się ludobójstwa na białoruskiej i prawosławnej ludności na Podlasiu.

IPN podważył wyniki śledztwa ws. Romualda Rajsa „Burego”

Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że w świetle najnowszych badań kapitan Romuald Rajs pseudonim „Bury” i kierowana przez niego 3. Wileńska...

zobacz więcej

Jak nieoficjalnie dowiedziało się Polskie Radio, ambasador Artur Michalski spotkał się z Andrejem Buszyło, dyrektorem Departamentu Ameryki i Europy. Rozmowa trwała około pół godziny.

Rzecznik białoruskiego MSZ napisał wczoraj, że Mińsk oczekuje od władz Polski publicznego oficjalnego komentarza, czy najnowsza ocena działań kapitana Romualda Rajsa opublikowana przez IPN jest oficjalnym punktem widzenia.

Tymczasem białoruskie media krytykują decyzję IPN. Mińska telewizja STV informując o sprawie „Burego” stwierdziła, że „w Polsce został uniewinniony wojenny przestępca”. Atmosferę podgrzewają media rosyjskie dostępne na Białorusi i w internecie. Gazeta „Argumenty i Fakty” wydawana przez kapitał rosyjski napisała, że „polski kat Białorusinów został bohaterem”.

W 1946 roku w wyniku działań żołnierzy 3. Wileńskiej Brygady Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, dowodzonej przez kapitana Romualda Rajsa „Burego”, życie straciło 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, w tym 30 tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych.

Romuald Rajs: Dopiero 68 lat po śmierci ojca dowiedziałem się, jak bardzo mnie kochał

– Pamiętam ojca, jak pożegnał mnie w taki piękny wieczór, gdy latały robaczki świętojańskie. A dopiero rok temu dowiedziałem się, że bardzo mnie...

zobacz więcej

W komunikacie IPN przytacza cztery prace naukowe z lat 2016-2019 różnych autorów. Na podstawie przeprowadzonych badań twierdzą oni, że należy zdecydowanie odrzucić tezę o religijno-narodowościowych motywach działań żołnierzy „Burego”.

Cytowani w komunikacie IPN dr Kazimierz Krajewski i mecenas Grzegorz Wąsowski argumentują, że „nie wiara prawosławna i nie narodowość białoruska były powodem, że osoby te zginęły z rąk partyzantów 3. Wileńskiej Brygady AK. (...) Natomiast śmierć kobiet i dzieci, która bez wątpienia kładzie się cieniem na działalności tak samego »Burego«, jak i jego podkomendnych, nie była przez tego dowódcę zamierzona”.

Również wyniki badań doktorów Mariusza Bechty i Wojciecha Muszyńskiego nie pozwalają im nazywać działań ludzi kapitana Romualda Rajsa ludobójstwem. Tło tej akcji podziemia narodowego miało – jak piszą naukowcy – „charakter polityczny i wiązało się z czynnym poparciem lokalnej ludności dla reżimu komunistycznego”. W czasach PRL zostało przedstawione jako rzekomy konflikt religijno-etniczny między Polakami a Białorusinami.

źródło:
Zobacz więcej