Zostawiła w domu dzieci i pojechała na wakacje. Grozi jej nawet 20 lat więzienia

Funkcjonariusze myśleli, że jedno z dzieci nie żyje (fot. Shutterstock/Morrowind)

Matka pięciorga dzieci postanowiła odpocząć trochę od obowiązków domowych i wyjechała na wakacje… zostawiając swoje pociechy bez opieki. Amerykance grozi nawet 20 lat więzienia.

Matka zginęła w wypadku. Dzieci przez kilka dni były w aucie

3-latek i jego roczny brat mogli spędzić nawet 4 dni obok ciała własnej matki, która zginęła w wypadku samochodowym. Młodsze dziecko było uwięzione...

zobacz więcej

Pewna Amerykanka, zmęczona codziennymi obowiązkami, postanowiła wyjechać na urlop. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zostawiła w domu pięcioro dzieci, z czego najmłodsze z nich miało zaledwie 15 miesięcy.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jedno z dzieci tłumaczyło w szkole swoje zmęczenie tym, że musiało zmienić siostrze pieluchę. Zaniepokojona nauczycielka skontaktowała się z ojcem jednego z dzieci, jednak ten poinformował, że wyprowadził się z domu kilka tygodniu temu, a dziećmi pod nieobecność żony zajmuje się sąsiadka. Dyrektor szkoły postanowił zawiadomić o całej sprawie policję.

Funkcjonariusze, po wejściu do mieszkania, zobaczyli brudne pieluchy i masę śmieci. W mieszkaniu panował smród, a dzieci wyglądały na zaniedbane.

W kołysce leżało dziecko całe przykryte kocykiem. Funkcjonariusze myśleli, że maluch nie żyje, jednak na szczęście okazało się, że tylko śpi.

28-latka miała wrócić z urlopu 28 sierpnia, jednak w domu pojawiła się dopiero dwa dni później. Tłumaczyła to wielokrotnym przekładaniem lotu.

Oznajmiła, że wyjechała, ponieważ musiała „odpocząć od tego wszystkiego”. Zaznaczyła, że utrzymywała kontakt z dziećmi poprzez media społecznościowe.


Winą obarczyła sąsiadkę oraz jednego z ojców dzieci, których prosiła o opiekę.

Kobiecie grozi nawet 20 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej