Złote Fryderyki przyznane. Jacek Kaspszyk i Wanda Warska wśród wyróżnionych

Podczas otwarcia gali wystąpił Aleksander Dębicz (fot. PAP/Hanna Bardo)

Jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów Jacek Kaspszyk oraz wybitna pieśniarka i poetka, dama polskiego jazzu – Wanda Warska zostali wyróżnieni Złotymi Fryderykami podczas gali muzyki poważnej tej najważniejszej polskiej nagrody muzycznej.

Rozdano Fryderyki. Dawid Podsiadło z największą ilością statuetek

Dawid Podsiadło zdobył najwięcej statuetek Fryderyków podczas sobotniej gali jazzu i muzyki rozrywkowej najważniejszej polskiej nagrody muzycznej w...

zobacz więcej

W 25-lecie Fryderyków wręczono je po raz pierwszy w Katowicach, a samo wydarzenie miało inną formułę – po raz pierwszy otwartą na publiczność. W sobotę wręczano Fryderyki podczas gali muzyki rozrywkowej i jazzu w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, we wtorek – podczas gali muzyki poważnej w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej w Katowicach.

– Dziękuję serdecznie Akademii za to wspaniałe wyróżnienie. „Za całokształt” brzmi bardzo groźnie. Cieszę się, że to wyróżnienie otrzymuję w Katowicach w siedzibie NOSPR, z orkiestrą, z którą wszystko się łączy – moje początki, cała przygoda fonograficzna. Nie w tej wspaniałej sali, ale z tą wspaniałą orkiestrą miałem tu możliwość i szansę nagrania pierwszych trzech płyt, za co serdecznie dziękuję orkiestrze – powiedział maestro Kaspszyk, nagrodzony przez publiczność owacją na stojąco.

W imieniu Wandy Warskiej nagrodę odebrała jej córka Gabriela Kurylewicz. – Chciałam podziękować w imieniu Mamy. Jest bardzo chora, ale przytomna. Prosiła, by przekazać jedną myśl – byśmy przed terrorem komercji bronili się poezją – powiedziała.

Za album roku w kategorii muzyki chóralnej, oratoryjnej i operowej Fryderyka przyznano za „Stanisław Moniuszko – Widma” w wykonaniu Chóru Narodowego Forum Muzyki i Wrocławskiej Orkiestry Barokowej pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka. – To była fantastyczna przygoda – powiedział, wspominając poszukiwania rękopisu Moniuszki w archiwach. – To jest arcydzieło. Świat powinien poznać ten utwór i wiele innych dzieł Stanisława Moniuszki – podkreślił Kosendiak. Za album roku w kategorii muzyka dawna uznano inną płytę nagraną pod jego dyrekcją: „Marcin Mielczewski II. Wrocław Baroque Ensemble, Andrzej Kosendiak”. Fryderyka za album roku w kategorii muzyka kameralna odebrali twórcy płyty „Giovanni Battista Pergolesi – Stabat Mater, Paweł Łukaszewski – Luctus Mariae”.

Rozdano Złote Mikrofony. Wśród nagrodzonych Deblessem i Gudowski

W warszawskim Studiu Koncertowym PR im. Witolda Lutosławskiego odbyła się w środę uroczystość wręczenia Złotych Mikrofonów, nazywanych popularnie...

zobacz więcej

Za album roku w kategorii recital solowy uznano „Hidden Violin. Janusz Wawrowski, Jose Gallardo” z utworami Henryka Wieniawskiego, Grażyny Bacewicz, Ignacego Jana Paderewskiego, Ludomira Różyckiego, Mieczysława Karłowicza, Witolda Lutosławskiego i Karola Szymanowskiego. Janusz Wawrowski zarówno na płycie, jak i podczas gali zagrał na legendarnym instrumencie – stradivariusie „Polonia” – skrzypcach zbudowanych w 1685 r. przez legendarnego lutnika z Cremony Antoniego Stradivariego. Instrument ten kupił w 2018 r. prywatny polski właściciel i oddał do wyłącznej dyspozycji Janusza Wawrowskiego.

Skrzypce warte 20 mln zł

– To przede wszystkim płyta o skrzypcach – tych znanych, upragnionych przez nasz kraj od wielu dziesięcioleci. Dzięki Romanowi Ziemianowi udało się spełnić to marzenie. Płyta powstała bardzo spontanicznie. Mam nadzieję, że ten instrument będzie się rozwijał w moich rękach, rozsławiał naszą muzykę, kulturę – powiedział Wawrowski, który przyznał, że początkowo granie na instrumencie wartym 20 mln zł było dla niego ogromnym stresem.

Fryderyka za album roku w kategorii muzyka symfoniczna i koncertująca odebrali twórcy wydawnictwa „Błażewicz, Łukaszewski, Czarnecki – Polskie koncerty współczesne. Marcin Dylla, Paweł Gusnar, Jakub Jakowicz, Tomasz Strahl, Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego w Łomży, Jan Miłosz Zarzycki”.

Fryderyk za album roku w kategorii muzyka współczesna przyznano za płytę „Supernova. Atom String Quartet, NFM Orkiestra Leopoldinum, Christian Danowicz”. Za najlepszy album polski za granicą wyróżniono Krystiana Zimermana za płytę: „Leonard Bernstein: Symphony No. 2 The Axe of Anxiety”, nagraną przez wybitnego pianistę z Berliner Philharmoniker pod dyrekcją Simona Rattle.

Za najwybitniejsze nagranie muzyki polskiej Fryderyka odebrali muzycy świętującego 40-lecie Kwartetu Śląskiego, którzy nagrali album „Silesian Quartet and Friends – Grażyna Bacewicz: Kwintety fortepianowe, Kwartet na 4 skrzypiec, Kwartet na 4 wiolonczele”.

Galę uświetnił też występ pianisty Szymona Nehringa – zwycięzcy Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Artura Rubinsteina w Tel Awiwie w 2017 r. Artysta po raz pierwszy w Polsce zaprezentował w Polsce swoją interpretację I Koncertu fortepianowego b-moll Piotra Czajkowskiego; wcześniej wykonywał ten utwór tylko w Stanach Zjednoczonych. Podobnie jak Wawrowskiemu, towarzyszyła mu Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach pod dyrekcją Alexandra Humali.

źródło:

Zobacz więcej