Wiceszef MSZ o oświadczeniu IPN ws. „Burego”: Ufam tej instytucji

– To jest instytucja, która została powołana po to, żeby dochodzić prawdy historycznej – podkreślił Szynkowski vel Sęk (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Mam zaufanie do IPN, ponieważ dochodzi prawdy historycznej - tak wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk odniósł się do oświadczenia Instytutu, w którym uznano za „wadliwe” wcześniejsze ustalenia, mówiące że zabójstwa popełnione przez oddział Romualda Rajsa „Burego” „należą do zbrodni ludobójstwa”.

Ambasador RP na Białorusi wezwany do MSZ. Chodzi o oświadczenie IPN ws. „Burego”

Ambasador RP został wezwany do białoruskiego MSZ w związku z oświadczeniem IPN, w którym uznano za „wadliwe” wcześniejsze ustalenia tej instytucji....

zobacz więcej

Ambasador RP został wezwany na środę rano do białoruskiego MSZ w związku z poniedziałkowym oświadczeniem IPN, w którym uznano za „wadliwe” wcześniejsze ustalenia tej instytucji, mówiące, że zabójstwa popełnione przez oddział Romualda Rajsa „Burego” „należą do zbrodni ludobójstwa”.

Pytany o tę sprawę w TVP Info wiceszef MSZ podkreślił, że „ma zaufanie do IPN”. – To jest instytucja, która została powołana po to, żeby dochodzić prawdy historycznej – podkreślił.

IPN – jak dodał – jest instytucją, „która realizuje niełatwe zadanie dochodzenia do prawdy historycznej”.

– Pewnie popełnia błędy, ale jeżeli się realizuje dużo trudnych zadań, to trudno, żeby ich się czasami ustrzec. Niemniej uważam, że pracują tam osoby, które mają jasne zadanie i pewną misję – dochodzić prawdy historycznej i to starają się w imieniu wolnej Polski realizować – powiedział Szynkowski vel Sęk.

Rzecznik MSZ Białorusi Anatol Hłaz oświadczył w komunikacie: „Oczekujemy od władz Polski publicznego, oficjalnego komentarza, czy ta ocena działań »Burego« jest oficjalnym punktem widzenia i jak się to odnosi do kroków na rzecz budowania dialogu, w tym historycznego, podjętego przez oba kraje w ostatnim czasie”.

„Przestępca, który osobiście wydawał rozkazy i uczestniczył w zabójstwach cywilnych mieszkańców białoruskich wsi na Podlasiu, nie może być wybielany – ani w oczach Białorusinów, ani w pamięci historycznej innych racjonalnie myślących ludzi. Polscy uczeni zebrali wystarczającą ilość dowodów jego zbrodni. Na podstawie faktów, a nie teoretycznych rozważań, w 2005 r. oceniło je śledztwo komisji IPN” – powiedział Hłaz. Dodał, że „potrzeba dojrzałości i odwagi, by to przyznać”.

źródło:

Zobacz więcej