Jest wyrok ws. wykorzystania seksualnego żony szefa Amber Gold

Na sali sądowej była obecna Katarzyna P. dowieziona do sądu z Grudziądza, gdzie przebywa w areszcie (fot. PAP/Grzegorz Michałowski)

Na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazał Sąd Rejonowy Łódź-Widzew 43-letniego Tomasza R., byłego funkcjonariusza Służby Więziennej oskarżonego o niedopełnienie obowiązków i seksualne wykorzystanie stosunku zależności. Wyrok nie jest prawomocny.

Grobelny, czyli od wizji własnego lotniska do grzebania w śmietnikach

Tak jak dziś prawie każdy Polak słyszał o Amber Gold i jego właścicielach, małżeństwie Marcinie i Katarzynie P., tak na początku lat 90. głośno...

zobacz więcej

Ofiarą funkcjonariusza była Katarzyna P., żona byłego prezesa Amber Gold.

Tomasz R. został ukarany również grzywną 5 tys. zł i zakazem zajmowania stanowisk w służbie więziennej przez pięć lat. Oskarżony na sali sądowej przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.

Uzasadnienie wyroku było niejawne. Rozprawa, która rozpoczęła i zakończyła się we wtorek, toczyła się przy drzwiach zamkniętych. Na sali sądowej była obecna Katarzyna P., dowieziona do sądu z Grudziądza, gdzie przebywa w areszcie.

Śledztwo ws. przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z Zakładu Karnego nr 1 w Łodzi prowadziła Prokuratura Rejonowa Łódź-Widzew. Wykazało ono, że były już wychowawca ZK nr 1 od lutego do listopada 2014 r. dopuścił się na szkodę Katarzyny P., żony byłego prezesa Amber Gold, czynności o charakterze seksualnym, wykorzystując przy tym istniejący stosunek zależności. W konsekwencji kobieta zaszła w ciążę i w innej już placówce penitencjarnej urodziła syna.

Zdaniem śledczych funkcjonariusz nie dopełnił swoich obowiązków, działając nie tylko na szkodę osadzonej, ale także interesu publicznego, przez niezapewnienie właściwego wykonywania środka zapobiegawczego i podważenie autorytetu Służby Więziennej.

Katarzyna P. przebywała w łódzkim areszcie od kwietnia 2013 r. W marcu 2015 r. poinformowała szefostwo, że jest w ciąży. W związku z tym wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi. Kobieta została przesłuchana.

Nowe dokumenty ABW w aferze Amber Gold

– Mogę potwierdzić, że wpłynęły nowe dokumenty od ABW. Są to dokumenty niejawne. Mogę dodać, że w najbliższy poniedziałek planuje zapoznać się z...

zobacz więcej

Pierwotnie zaprzeczała, aby była ofiarą seksualnego wykorzystania i odmawiała ujawnienia, kto może być ojcem dziecka, które zostało poczęte podczas jej pobytu w ZK nr 1 w Łodzi. Po zebraniu materiału dowodowego prokuratura zadecydowała o umorzeniu śledztwa.

W kwietniu 2015 r. Katarzyna P. trafiła do Zakładu Karnego w Grudziądzu, gdzie urodziła dziecko. Wtedy zażalenie na postanowienie łódzkiej prokuratury złożyła pełnomocnik P., wskazując, że ojcem dziecka może być konkretny funkcjonariusz służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi. Mężczyznę miała wskazać Katarzyna P., która jednocześnie wytoczyła mu proces cywilny o ustalenie ojcostwa. Sąd w Gdańsku, który rozpatrywał zażalenie, zadecydował, że śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej z ZK nr 1 w Łodzi ma się toczyć dalej.

Ponownie przesłuchano Katarzynę P. Podała wówczas, że oskarżony wykorzystał jej zły stan psychiczny, będący konsekwencją izolacji, oraz stosunek zależności wynikający z zajmowanego stanowiska wychowawcy placówki penitencjarnej, w której była osadzona. Utrzymywała, że w rozmowie z nią oskarżony wielokrotnie podkreślał, że od jego stanowiska uzależnionych jest wieleg kwestii związanych z jej pobytem z zakładzie karnym.

Twórca Amber Gold uniewinniony w procesie odwoławczym ws. przestępstw skarbowych

Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił w procesie odwoławczym twórcę Amber Gold Marcina P., oskarżonego o opóźnienia we wpłatach zaliczek na podatek...

zobacz więcej

Ojcostwo oskarżonego znalazło potwierdzenie w przeprowadzonych na zlecenie prokuratury badaniach genetycznych.

Mężczyzna usłyszał zarzuty. Wówczas nie przyznał się do zarzutu i odmówił złożenia wyjaśnień. Został dyscyplinarnie zwolniony z pracy.

Amber Gold – firma powstała na początku 2009 r. – miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację. Tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Według śledczych szef firmy Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Proces Marcina P. i jego żony trwa od marca 2016 r. przed gdańskim sądem okręgowym.

źródło:

Zobacz więcej