Boeing zapowiada zmianę oprogramowania w samolotach typu 737 Max

Oblotu Boeinga 737 Max dokonano w styczniu 2016 roku (fot. Wiki/Oleg V. Belyakov)

Amerykańska Federalna Administracja Lotnicza zapewnia, że Boeingi 737 Max kwalifikują się do lotów. To reakcja na katastrofę samolotu etiopskich linii lotniczych, w której zginęło 157 pasażerów, w tym dwoje Polaków. Niezależnie od tego koncern lotniczy zapowiedział aktualizację oprogramowania we wszystkich maszynach tego typu.

Polski dyplomata jedną z ofiar katastrofy lotniczej w Etiopii

Jedną z ofiar katastrofy boeinga w Etiopii jest polski dyplomata, pracownik Ambasady RP w Kairze – ustalił portal tvp.info. W niedzielę w...

zobacz więcej

Po drugiej w ciągu pięciu miesięcy katastrofie Boeinga 737 w wersji Max Chiny, Indonezja i Singapur zawiesiły loty tymi maszynami. Wypadek wywołał także niepokój pasażerów i części pracowników linii lotniczych.

W odpowiedzi amerykańska Federalna Administracja Lotnicza wydała komunikat, w którym podtrzymała, że Boeingi 737 Max są bezpieczne. Przedstawiciele agencji zapewnili, że przez cały czas monitorują i poddają ocenie samoloty. „Jeśli zidentyfikujemy problemy mające wpływ na bezpieczeństwo, podejmiemy natychmiastowe i właściwe działania” – zapewniono.

Mimo to przewodnicząca Związku Zawodowego Profesjonalnych Stewardes i Stewardów Lori Bassani powiedziała, że choć żaden z pracowników linii lotniczych nie odmówił stawienia się w pracy, to wielu jest zaniepokojonych wypadkami.

Prezes firmy Boeing Dennis Muilenburg oświadczył, że z ciężkim sercem przyjął wiadomość o katastrofie etiopskiego samolotu. Podkreślił, że maszyny Boeing 737 Max mają na swoim koncie setki tysięcy godzin bezpiecznych lotów. „Mamy zaufanie do bezpieczeństwa 737 Max oraz do ludzi, którzy je zaprojektowali i produkują” – oświadczył Muilenburg.

Koncern ogłosił, że „w nadchodzących tygodniach” dokona aktualizacji oprogramowania we wszystkich samolotach typu 737 Max. Zmiany będą dotyczyć komputerowego systemu stabilizacji i kontroli lotu. Boeing podkreślił, że celem tych zmian jest, by „bezpieczny samolot był jeszcze bezpieczniejszy”.

Samolot etiopskich linii Ethiopian Airlines rozbił się w niedzielę rano sześć minut po starcie niedaleko miasta Debre Zeit (dawn. Bishoftu), około 60 km na południowy wschód od stolicy Etiopii. W katastrofie zginęło 157 osób.

W poniedziałek na specjalnie zorganizowanym briefingu polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że zginęło dwóch Polaków. Jednym z nich był pracownik Ambasady RP w Kairze, drugi to osoba małoletnia obywatelstwa polsko-kenijskiego. Obie osoby były ze sobą niespokrewnione. Ze względu na dobro rodzin MSZ nie podaje więcej szczegółów.

źródło:
Zobacz więcej