Amerykański żołnierz uratował życie Polakowi. „Teraz mam brata”

Po dziesięciu latach od pobytu w Afganistanie spotkali się w Pradze Polak, kapral Marcin Kulas, i Amerykanin, sierżant Corey Speck, któremu polski żołnierz zawdzięcza życie. Spotkanie zorganizował Instytut Polski w Pradze.

Prezydent Duda: Wejście do NATO oznaczało potwierdzenie suwerenności Polski

– Wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego oznaczało potwierdzenie suwerenności Polski i wyjście spod wpływów rosyjskich – powiedział prezydent...

zobacz więcej

Okoliczności ich pierwszego spotkania były dramatyczne. We wrześniu 2009 roku w Afganistanie, w prowincji Ghazni, 8-osobowy polski patrol, którym dowodził kpr. Kulas, został wezwany do wsparcia amerykańskich żołnierzy ostrzeliwanych przez talibów. Podczas całego zdarzenia śmierć poniósł jeden polski żołnierz, a czterech zostało rannych.

Kpr. Kulas był jednym z rannych. Pierwszej pomocy udzielił mu i wyniósł rannego z pola walki zabezpieczający tyły sierż. Corey Speck. – Narodziłem się wówczas na nowo. Teraz spełniły się moje marzenia. Trwało to 10 lat. Teraz mam brata w Stanach. To wszystko odżyło – opowiadał wzruszony Kulas.

– Gdy zaczynał się 9 września 2009 roku, nie znałem żadnego z polskich żołnierzy. Gdy ten dzień się kończył, staliśmy się kolegami na śmierć i życie. W Afganistanie nie przeżyłbym bez kolegów. Żołnierze z mojej jednostki współpracowali ze sobą bardzo blisko. Byliśmy w wielu bardzo skomplikowanych sytuacjach i chyba nie wróciłbym cały i zdrowy do domu, gdyby nie ich wsparcie i przyjaźń – stwierdził amerykański sierżant.

Pod koniec poniedziałkowego spotkania Speck zdjął łańcuszek z tak zwanymi nieśmiertelnikami i z zawleczką od granatu, która zaczepiła mu się na palcu podczas walki. Jak mówił, obiecał sobie, że nie zdejmie jej do zakończenia służby wojskowej. Teraz jest już w cywilu i tę zawleczkę przekazał Kulasowi.

Prezydent po spotkaniu z szefem NATO: Realizujemy swoje zobowiązania sojusznicze

zobacz więcej

Okrągła rocznica

Spotkanie weteranów z Afganistanu odbyło się w przeddzień praskich obchodów 20-lecia polskiej, czeskiej i węgierskiej obecności w NATO. W spotkaniu żołnierzy po 10 latach uczestniczyli ministrowie obrony Polski i Czech Mariusz Błaszczak i Lubomir Metnar.

– Przez 20 lat wiele się wydarzyło, a ten przykład, ta historia dwóch żołnierzy pokazuje, jak wspieramy się w NATO. Wspieramy się nawzajem – mówił minister Błaszczak. Dodał, że NATO jest sojuszem żołnierzy, którzy walczą ramię w ramię o wolność Polski, Europy, narodów wolnego świata. – Rozumieją się doskonale, są wobec siebie solidarni i wspierają się wzajemnie. To jest prawdziwa siła, która gwarantuje nam bezpieczeństwo – ocenił szef MON, dziękując amerykańskiemu żołnierzowi za uratowanie życia Polaka.

Metnar nazwał bohaterami żołnierzy służących w misjach. . Zwrócił uwagę, że 20. rocznica wstąpienia do NATO jest ważną chwilą dla polskich i czeskich żołnierzy.

Podczas spotkania pokazano dwa odcinki serialu TVP „Weterani. Wyrwani śmierci”. Metnar podkreślił znaczenie tego serialu dla promocji misji zagranicznych. Jeden z odcinków traktował o wydarzeniach z września 2009 roku, gdy kapral Kulas został ranny, a amerykański sierżant udzielił mu pomocy.

Spotkanie weteranów prowadził dyrektor departamentu weteranów wojskowych Sztabu Generalnego płk Eduard Stehlik. – Polacy znów nas w czymś wyprzedzili – powiedział, oceniając serial. Stwierdził, że również czeska telewizja powinna wyprodukować podobny film, dzięki któremu uczestniczący w zagranicznych misjach żołnierze mogą stać się wzorcami do naśladowania dla młodych Czechów.

źródło:

Zobacz więcej