Niemcy: „Policjanci powinni generować fałszywą pornografię dziecięcą. Na przynętę”

Pełnomocnik rządu RFN ds. wykorzystywania seksualnego dzieci wzywa do przyznania śledczym dodatkowych uprawnień (fot. Joe Raedle/Getty Images)

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. wykorzystywania seksualnego dzieci wzywa do przyznania śledczym dodatkowych uprawnień – informuje Deutsche Welle. Johannes-Wilhelm Rörig opowiada się m.in. za umieszczaniem w tzw. darknecie i internecie „przynęty” dla przestępców – generowanych komputerowo wizerunków przypominających zdjęcia dzieci-ofiar przemocy seksualnej.

Tysiące filmów i zdjęć z dziecięcą pornografią u 53-latka

Konińska policja namierzyła pedofila, u którego znaleziono ponad 10 tys. filmów i zdjęć z dziecięcą pornografią. 53-letni mężczyzna został...

zobacz więcej

Johannes-Wilhelm Rörig zauważył, że amerykańscy lub australijscy śledczy mogą zgodnie z prawem włamać się do portali służących przestępczym działaniom i pociągnąć do odpowiedzialności ich założycieli, podczas gdy niemieckie przepisy wciąż tego zabraniają.

Opowiedział się też za zamieszczaniem w sieci, w ramach prowokacji, generowanych komputerowo wizerunków ofiar pedofili, aby w ten sposób tropić użytkowników ściągających je z portali oraz ścigać samych założycieli takich portali.

Rzecznik podkreślił, że handel pornografią dziecięcą w internecie musi zostać ukrócony jak najszybciej, bo w przeciwnym razie „będziemy mieli coraz częściej do czynienia z coraz młodszymi ofiarami coraz bardziej brutalnych form przemocy seksualnej”.

Rörig powołał się przy tym na sprawę założycieli i właścicieli portalu erotycznego „Elysium” z Hesji, specjalizującego się w brutalnej pornografii dziecięcej. Sąd krajowy w Limburgu skazał w czwartek czterech z nich na kary od trzech lat i dziesięciu miesięcy do dziewięciu lat i dziewięciu miesięcy więzienia. Przewodniczący składu sędziowskiego podkreślał precedensowy charakter i znaczenie tego procesu, który umożliwił lepsze zapoznanie się z metodami działania właścicieli portali pornograficznych.

Użytkownicy serwisu wymieniali między sobą tysiące zdjęć i filmów wideo z pornografią dziecięcą oraz umawiali się na aktywności seksualne z udziałem dzieci. Ofiarami były też dzieci bardzo małe. Czwórka skazanych najpierw, od lipca 2015 do grudnia 2016 roku, prowadziła platformę internetową pod nazwą „The Giftbox Exchange” (TGE).

Kiedy okazało się, że w rzeczywistości zdominował ją handel pornografią dziecięcą, szef projektu powołał do życia portal „Elysium”. Jeden z jego wspólników oddał na jego usługi warsztat, w którym zainstalowano serwer, a dwaj pozostali nadzorowali rozmowy na czacie tego portalu.

Portal działał w sieci przez około pół roku i do chwili likwidacji, w czerwcu 2017 roku, miał przeszło 111 tys. zalogowanych użytkowników na całym świecie.

źródło:
Zobacz więcej