RAPORT

Wojna na Ukrainie

Niemieckie emerytury dla szwedzkich SS-manów

Szwedzi służyli m.in. w 5 Dywizji Pancernej SS „Wiking” (fot. Wiki/NAC)
Szwedzi służyli m.in. w 5 Dywizji Pancernej SS „Wiking” (fot. Wiki/NAC)

Po tym jak ujawniono, że 15 osób w Szwecji pobiera niemieckie emerytury, władze w Berlinie zapewniły, że nie ma wśród nich byłych członków Waffen-SS. Szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” odkrył, że co najmniej dwóch emerytów służyło w SS.

Belgia: byli esesmani dostają emerytury „za wierność III Rzeszy”. RFN realizuje obietnicę Führera

„Za wierność, lojalność i posłuszeństwo” III Rzeszy 27 belgijskich byłych esesmanów wciąż pobiera obiecane przez Adolfa Hitlera emerytury. Chodzi o...

zobacz więcej

Gazeta nie podała, jaką funkcję te osoby pełniły w zbrodniczej organizacji.

W ubiegłym tygodniu „Dagens Nyheter” ujawnił, że 15 osób w Szwecji w wieku od 82 do 101 lat otrzymuje niemieckie emerytury wojenne. Sześcioro z nich to obywatele Szwecji, zaś trzy kobiety są wdowami po mężczyznach zmarłych w trakcie II wojny światowej. Wypłacane środki mieszczą się w przedziale od 1500 koron (około 140 euro) do 10 tys. koron (około 950 euro) miesięcznie.

Szacuje się, że około 100-130 Szwedów służyło w 5. oraz 11. dywizjach pancernych SS „Wiking” i „Nordland”. Żołnierze pierwszej z nich brali udział w tłumieniu powstania warszawskiego. Podczas II wojny światowej Szwecja miała status kraju neutralnego.

W lutym niemieckie ministerstwo pracy poinformowało, że 2033 osoby na całym świecie wciąż pobiera wojenne emerytury. Są wśród nich m.in. byli pracownicy przymusowi, w tym gronie są 573 osoby mieszkające w Polsce.

Jednak pieniądze trafiają również do byłych SS-manów. Tak jest miedzy innymi w przypadku 27 belgijskich członków SS. Od ujawnienia ich emerytur o sprawie zaczęło być głośno.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej