Paweł Śpiewak potwierdza, że rozpowszechnił fake newsa. „I co z tego? Co za problem?”

Śpiewak wróży „jak najgorsze konsekwencje” zachodzących w Polsce zmian (fot. PAP/Marcin Obara)

– No dobrze, to był fejk. I co z tego? Co za problem? – stwierdził dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, Paweł Śpiewak. Chodzi o wywiad w którym Śpiewak twierdził, że „nawet Leo Messi” nazwał Polskę „faszystowskim krajem”. Ocenił, że „szkoda”, że piłkarz nie wygłosił takiej opinii. – Powinien się zainteresować nami – dodał.

– Zastanawiam się, pan profesor wybitna osoba i po prostu uwierzył pan w to, co było internetowym memem? – Dziwił się dziennikarz Radia Zet prowadzący rozmowę z dyrektorem ŻIH.

– To nie był internetowy mem – zapewnił Śpiewak, tłumacząc, że „nie wie”, gdzie przeczytał informację. – Prawdopodobnie na Facebooku ktoś to umieścił. Potraktowałem go z całkowitą powagą – wyjaśnił. Uznał również, że nie ma za co przepraszać. – Kogo? Messiego? – pytał.

Zmyślone słowa Leo Messiego znalazły się w tytule wywiadu, jaki ze Śpiewakiem przeprowadził tygodnik „Polityka”. Wokół nich dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego rozwinął swoją narrację o „homofobii, nacjonalizmie, klerykalizmie, antysemityzmie”. Według Śpiewaka „wypadamy poza główny nurt wartości”, które obchodzą „lewicowo-liberalną większość dominującą w zachodnich mediach” i wróżył „jak najgorsze konsekwencje”. Dyrektor ŻIH zauważył również szerokie społeczne poparcie dla zmian w Polsce i potępił je.

źródło:
Zobacz więcej