Leszek Czarnecki jechał w bagażniku? W przechytrzeniu służb miała mu pomagać żona

Leszek Czarnecki (fot. PAP/Jakub Kamiński)

Leszek Czarnecki po zawiadomieniu prokuratury ws. rzekomej propozycji korupcyjnej byłego już szefa KNF Marka Chrzanowskiego potajemnie wyjechał z kraju, by uciec przed próbującymi zatrzymać go służbami – donosi „Puls Biznesu”. W ucieczce pomogła mu jego żona, dziennikarka TVN Jolanta Pieńkowska, wywożąc go w bagażniku. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych zaprzeczył jednak informacjom, jakoby służby planowały zatrzymać Czarneckiego.

Biznesmen Leszek Czarnecki zaatakował operatora TVP

Leszek Czarnecki zaatakował operatora „Magazynu Śledczego” Anity Gargas, gdy towarzyszący mu dziennikarz zapytał go, czy rozważa zadośćuczynienie...

zobacz więcej

„Puls Biznesu” przypomina problemy, z którymi borykał się Czarnecki w 2018 r. Chodzi o kryzys w Idea Banku związany z aferą firmy windykacyjnej GetBack. Gdy okazało się, że bank Czarneckiego sprzedawał papiery GetBacku, KNF zdecydowała się przeprowadzić kontrole w Idea Banku.

W październiku sytuacja wokół Idea Banku zaczęła się robić coraz poważniejsza. Media donosiły, że w wyniku kontroli KNF zamierzała wpisać bank na listę ostrzeżeń publicznych i złożyć doniesienie do prokuratury w związku z uchybieniami przy sprzedaży obligacji GetBacku.

„Według naszych ustaleń główny akcjonariusz był powiadomiony o tych zamierzeniach, a komisja planowała ujawnić wrażliwe dla Idei informacje, współpracując z zarządem tak, by nie wywołać paniki na rynku” – wskazuje „PB”.

Dziennik pisze, że dwa lata wcześniej Czarnecki zatrudnił kierowcę i ochroniarza dla żony, ponieważ chciał jej zapewnić bezpieczeństwo. Okazało się, że mężczyzna był oficerem służb specjalnych pracującym pod przykrywką. Biznesmen postanowił go jednak nie zwalniać – informuje dziennik.

Czarnecki zaplanował na 9 listopada wylot na wakacje. Kilka dni wcześniej dowiedział się jednak, że na lotnisku ma zostać zatrzymany do wyjaśnienia w związku z aferą GetBack.

7 listopada pełnomocnik Czarneckiego złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez szefa KNF. Chodzi o nagraną rozmowę między nim a Czarneckim, na której Marek Chrzanowski miał rzekomo złożyć biznesmenowi propozycję korupcyjną.

Jak pisze „PB”, następnego dnia biznesmen po konsultacji z najbliższymi współpracownikami zdecydował się potajemnie wyjechać z kraju.

Giertych zaklina rzeczywistość: Leszek Czarnecki szedł żwawym krokiem do samochodu

Roman Giertych skomentował atak Leszka Czarneckiego na operatora „Magazynu Śledczego” Anity Gargas. Mimo, że na nagraniu wyraźnie widać, jak...

zobacz więcej

„Wie, że jest inwigilowany, oczywiste jest, że telefon też jest śledzony. Wieczorem, w przeddzień zaplanowanego wylotu, żona biznesmena zapowiada się z wizytą u znajomej, zjeżdża windą do garażu podziemnego i rusza w drogę swoim samochodem. Wszystkie jej ruchy są obserwowane. Służby ze spokojem stwierdzają, że małżonek jest w domu. W rzeczywistości w willi na Mokotowie został włączony telefon Leszka Czarneckiego. Właściciel siedział natomiast w bagażniku samochodu małżonki. Po przyjeździe na miejsce, w garażu podziemnym przesiadł się do innego pojazdu. Odczekał, aż żona odjedzie po skończeniu wizyty, a następnie ruszył do Berlina, skąd odleciał pierwszym samolotem do Miami” – czytamy w gazecie.

9 listopada żona Czarneckiego, mająca w torebce telefon biznesmena, została zatrzymana na warszawskim Lotnisku Chopina przez służby. Wówczas oficerowie dowiedzieli się, że zostali przechytrzeni. Po godzinnym przesłuchaniu Pieńkowska odleciała do Tel Awiwu – pisze „PB”.

W związku z publikacją gazety rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wydał oświadczenie, w którym zdementował informacje o próbie zatrzymania Czarneckiego.

„W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi informuję, że służby specjalne podległe Ministrowi Koordynatorowi nie podejmowały jakiejkolwiek próby zatrzymania Leszka Czarneckiego. Publikacje w tej sprawie są nieprawdziwe. Informuję także, że wobec braku zaistnienia powyższego faktu nie toczy się żadne postępowanie w sprawie wycieku informacji z ABW dotyczących rzekomej próby zatrzymania Leszka Czarneckiego” – napisano w oświadczeniu.

źródło:
Zobacz więcej