RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Premier: Emerytura Plus to nie rozdawnictwo, a walka o godne życie emerytów

Emerytura Plus to nie rozdawnictwo, a walka o godne życie emerytów; to dodatkowy zastrzyk – mówił w czwartek na konferencji podczas prezentacji projektu dotyczącego programu Emerytury Plus premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki przekonywał, że dla jego rządu emeryci są „szczególną grupą”, stąd – jak mówił – PiS przywrócił wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn oraz przeprowadził waloryzację emerytur w bieżącym roku i zwiększył emeryturę minimalną.

– Te 1100 zł Emerytury Plus, które dzisiaj anonsujemy, ogłaszamy, przedstawiamy to tak jakby dodatkowe 90 zł miesięcznie, gdyby podzielić te 1100 zł na 12 miesięcy – jest to dodatkowy zastrzyk – mówił szef rządu.

– Opozycja krytykuje nas za te nasze pomysły, mówiąc o tym, że to jest rozdawnictwo. Dla mnie to jest walka o godne życie emerytów, to nie jest żadne rozdawnictwo, to są pieniądze, które zdobyliśmy skutecznie w walce z mafiami VAT–owskimi, z przestępcami podatkowymi i przekazujemy je społeczeństwu – dodał Morawiecki.


Przywracanie połączeń, Emerytura plus i 500 plus. Premier pokazał mapę drogową „piątki PiS”

Dla kogo trzynasta emerytura?

Min. Elżbieta Rafalska poinformowała, że ze świadczenia będą mogli skorzystać: „emeryci i renciści z powszechnego systemu ubezpieczeniowego, renciści i emeryci rolnicy, ci, którzy otrzymują emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, zasiłki przedemerytalne, świadczenia przedemerytalne, renty socjalne, renty rodzinne oraz renty inwalidzkie i renty wojenne”.

Jest to 9 mln 720 tys. osób uprawnionych do świadczenia w wysokości 1100 zł brutto - poinformowała. To około 6,94 mln emerytów i 2,62 mln rencistów.

– Jest grupa emerytów, którzy nie mają minimalnej emerytury, nie wypracowali takiej emerytury, nie spełnili warunku stażowego. Tych emerytów jest 218 tys. (...) Oni również otrzymają to świadczenie – powiedziała Rafalska.

Szefowa resortu rodziny przypomniała, że średnia emerytura wypłacana osobom, które nie mają 20-letniego stażu pracy, wynosi 731 zł. Zapewniła, że „te osoby również otrzymają to świadczenie dodatkowe”.

– Koszt realizacji tego projektu to jest 10,7 mld zł, tyle kosztują te trzynaste – jak popularnie mówimy – świadczenia, które dostaną emeryci – podała minister. – Myślę, że to będzie zastrzyk finansowy, który raz w roku pozwoli emerytom i rencistom uregulować kwestie, na które nie mogli by sobie pozwolić - stwierdziła.

Wskazała, że świadczenie będzie wypłacone z urzędu, bez konieczności składania dodatkowych wniosków.




Dworczyk: Koszt uzupełnienia programu 500 plus wyniesie ok. 18,5 mld zł

Emerytura plus do konsultacji; w kwietniu przyjęcie przez RM

Rafalska poinformowała, że po konferencji, na której zaprezentowano projekt Emerytura plus, zostanie on skierowany do konsultacji międzyresortowych i społecznych. – Czekamy na uwagi partnerów, resortów, organizacji, czy przedstawicieli emerytów. Potem (trafi do – red.) Komitetu Stałego Rady Ministrów i chcielibyśmy, żeby projekt w pierwszych dniach, na początku kwietnia, został przyjęty - powiedziała.

Jak dodała, „do tak poważnej operacji, która dotyczy ponad 9,7 mln emerytów i rencistów musi się właściwie przygotować Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ale nie tylko, bo te świadczenia będą wypłacane przez KRUS i kasy ubezpieczeń mundurowych, w zależności od tego, komu to świadczenie będzie przysługiwało.

– Myślę, że z tym projektem „piątki” programowej Prawa i Sprawiedliwości, rządu Zjednoczonej Prawicy, poprawi się sytuacja osób najbardziej potrzebujących – powiedziała szefowa MRPiPS. Wśród nich wymieniła osoby, które „mają za sobą lata ciężkiej pracy, których potrzeby często są związane ze stałymi wydatkami na leki, które żyjąc w gospodarstwach jednoosobowych są mocno obciążone stałymi kosztami utrzymania – czynszem i innymi wydatkami, których nie można dzielić na dwa świadczenia, jak jest się samemu.

– Cieszymy się, że uda się ten projekt – mam nadzieję – sprawnie wdrożyć i że kieszenie (potrzebujących - PAP) staną się odrobinę zasobniejsze w 2019 r., uwzględniając jeszcze tę tegoroczną waloryzację - dodała.



Szczerski: Wiarygodność, jest największym znakiem jakości rządzących

Kontrole ZUS to „teoria spiskowa”

Odpowiadając na pytanie o wzmożoną kontrolę rent i spadek liczby wypłacanych świadczeń, Rafalska zaznaczyła, że nie jest prawdą, że rząd ogranicza renty, żeby sfinansować tzw. trzynastki dla emerytów.

– Nic bardziej mylnego. Niewielkie różnice, które są między rentami w 2015, 2016 i 2017 r. wynikają z prostej przyczyny, która da się jasno wytłumaczyć – z przywrócenia wieku emerytalnego – mówiła.

Rafalska wyjaśniła, że po przywróceniu wieku emerytalnego okazało się, że 29 proc. osób, które z niego skorzystały, to byli renciści, którym stan zdrowia nie pozwolił dopracować do wydłużonego przez koalicję PO-PSL wieku emerytalnego.

– Okazało się, że ci ludzie nie musieli ze względu na stan zdrowia przechodzić na rentę, tylko skorzystali z możliwości przejścia na emeryturę. I w tym się kryje tajemnica tej niewielkiej ilości dynamiki przyznawanych rent – stwierdziła Rafalska.

Zdaniem Rafalskiej pogłoski, jakoby kontrole ZUS zostały wzmożone, to „teoria spiskowa”. – Naprawdę nic złego się nie dzieje (...). Żadnych tu dodatkowych działań z tej strony nie ma – zapewniła Rafalska.

źródło:

Zobacz więcej